Z Premier League do reprezentacji Polski?

Jarosław Fojut będzie prawdopodobnie jedynym polskim piłkarzem z pola grającym w Premier League. Czy 21-letni obrońca Boltonu przekona do siebie Leo Beenhakkera?
Beenhakker: Miałem chwile zwątpienia »

Z młodym piłkarzem kontaktował się już asystent Holendra Rafał Ulatowski. Sztab kadry ma problem, bo karierę zakończył Jacek Bąk. A Fojut gra na tej samej pozycji i warunkami fizycznymi (188 cm wzrostu) przypomina byłego kapitana reprezentacji. - O powołaniu mogę myśleć tylko, jeśli zacznę grać w klubie. Ale na pewno bardzo się cieszę, że Leo Beenhakker ma asystentów, którzy prowadzą drużyny juniorskie - mówi kapitan drużyny U-20 z zeszłorocznego mundialu w Kanadzie.

Polak zadebiutował w pierwszym zespole Boltonu już dwa lata temu, w spotkaniu Pucharu Anglii z Watford. Kilka miesięcy później pierwszy raz wystąpił w Premier League. Potem głównie z powodu kontuzji częściej występował w rezerwach.

Szansę miał dostać w tym sezonie. Z klubu odszedł Ivan Campo, policzone są dni Abdoulaye Méité. W kadrze zostanie tylko dwóch środkowych obrońców - Gary Cahill i Andy O'Brien. - Problem polega na tym, że oni uratowali nas przed spadkiem w poprzednim sezonie - żartuje wychowanek Legionovii. Przy liczbie meczów rozgrywanych przez kluby Premier League Fojut mógłby jednak liczyć przynajmniej na 10-15 meczów w sezonie. Tym bardziej że trener Gary Megson od pół roku robi wszystko, by zatrzymać go w zespole i ani myśli kupować nowych defensorów.

Pierwszy raz zablokował odejście Polaka w lutym. Fojut właśnie wrócił z wypożyczenia do trzecioligowego Luton Town. W małym mieście znanym Polakom z lotniska Luton spisał się świetnie, był gwiazdą i ulubieńcem kibiców. W 16 meczach strzelił dwa gole. Trener Kevin Blackwell, żegnając go, mówił o kolosalnym wpływie na wyniki drużyny. - To był najlepszy okres mojej klubowej kariery. Do dziś dostaję SMS-y z pytaniem, czy nie wróciłbym pomóc Luton - mówi Fojut.

W zimowym oknie transferowym miał 16 propozycji wypożyczenia z drugiej ligi. Także od tych najlepszych, walczących o awans do Premier League. Megson nie chciał jednak słyszeć o jego odejściu, obiecał, że da mu szansę. Nie dał, bo klub długo walczył o utrzymanie, a gdy już je sobie zapewnił, piłkarz doznał kontuzji, która ciągnęła się do lata. - Dopiero kilka tygodni temu okazało się, że muszę przejść operację przepukliny. Przez to straciłem niemal cały okres przygotowawczy. Do treningów wrócę za dziesięć dni - opowiada Fojut.

Uraz spowodował, że młody piłkarz zacznie sezon w najlepszym wypadku na ławce rezerwowych. Co potem? - Zobaczymy. Bolton nie zgodzi się na wypożyczenie, bo za rok kończy mi się kontrakt. Jeśli nie będę grał, poproszę o transfer - tłumaczy.

Na jego korzyść działa... zmiana przepisów Premier League. Od tego sezonu trenerzy będą mogli zabierać na ławkę rezerwowych siedmiu piłkarzy, a nie pięciu. - To daje mi większą szansę na grę - uważa Polak. W poprzednim sezonie regularnie znajdował się w szerokiej, ponad 20-osobowej kadrze na mecze, ale na ławce usiadł ledwie trzy razy.

Powrót do Polski? - Bez żartów. Widzę, co się tam dzieje. Wolałbym grać w czwartej lidze angielskiej, w poukładanym klubie - kończy Fojut.

Adam Kokoszka w Empoli »