Tydzień prawdy Federera

Już w poniedziałek, po raz pierwszy od czterech lat, może dojść do zmiany lidera rankingu ATP Entry System
Federer, Nadal i Djokovic mają zapewnione miejsca w Masters Cup

Szwajcar Roger Federer zajmuje pierwsze miejsce od lutego 2004 roku. W ostatnim tygodniu w turnieju w Toronto w pierwszej rundzie miał wolny los, ale w drugiej przegrał z Francuzem Gillesem Simonem. - Byłem po prostu przeziębiony - usprawiedliwiał porażkę. Nadal w Toronto wygrał i zbliżył się do Federera na 300 punktów. Za zwycięstwo w Cincinnati, gdzie obaj grają w tym tygodniu, otrzymać można 500 punktów, finalista dostanie 350, a półfinalista 225. W zeszłym roku na przełomie lipca i sierpnia obaj tenisiści nie grali. Oznacza to, że aby być pewnym utrzymania pozycji lidera, Federer musi dotrzeć do półfinału.

Zaczyna turniej od drugiej rundy, gdzie zagra z 25-letni Robbym Gineprim. Amerykanin, 64. w rankingu ATP, wyraźnie zwietrzył swoją szansę. - To zdecydowanie najlepszy moment, by zmierzyć się z Rogerem. Pierwsze rundy zawsze są trudne, na dodatek to będzie dopiero jego drugi mecz na twardych kortach. Presja związana z obroną pozycji lidera ATP Entry System też może mi pomóc - twierdzi Ginepri. Dodatkowo Federer w tym meczu nie będzie mógł liczyć na pomoc swojego konsultanta Jose Higuero, który na co dzień trenuje Amerykanina. Jeśli Szwajcar wygra z Gineprim, trafi zapewne na Ivo Karlovicia, a następnie w ćwierćfinale na Andy'ego Roddicka.

Nadal nie do zatrzymania w Toronto

Dla Rogera Federera ten rok jest najsłabszy od 2002, kiedy wygrał zaledwie trzy turnieje, w tym żadnego wielkoszlemowego. Już w styczniu Szwajcar odpadł w półfinale Australian Open, ulegając w trzech setach Serbowi Novakowi Djokoviciowi. Wtedy przegrał z osłabieniem wywołanym przechodzoną mononukleozą, jednak kolejne starty przynosiły dalsze rozczarowania. Porażki z Andym Murrayem w Dubaju, Mardy Fishem w Indian Wells i pierwsza od pięciu lat z Andym Roddickiem w Miami pokazały, że Federer przeżywa kryzys. Pierwszy turniej Szwajcar wygrał dopiero w kwietniu w portugalskim Estoril. Zbiegło się to z nawiązaniem współpracy z Jose Higuerasem, który miał przygotować go do rywalizacji z Nadalem na kortach ziemnych. W finale w Hamburgu Federer wygrał z Hiszpanem pierwszego seta i mimo porażki French Open zapowiadało się naprawdę ciekawie. W paryskim finale istniał jednak tylko jeden zawodnik: Nadal wygrał 6:1, 6:3, 6:0. Na trawie Federer wygrał w Halle bez straty seta, później gładko doszedł do finału Wimbledonu. Tam uległ jednak Nadalowi po pięciosetowym, porywającym spotkaniu. Padł ostatni bastion, Federera, który wygrywał w Londynie w ostatnich pięciu latach.

Devilder zwycięzcą turnieju Porsche Open w Poznaniu

W powrót do formy Szwajcara wierzy legenda tenisa Björn Borg. - Wiem, że Roger przeżywa ciężkie chwile, ale on wróci. Już w finale Wimbledonu, najlepszym od lat, był bliski wygranej. Cały czas ma motywacje, by wygrywać, na pewno będzie chciał zrewanżować się rywalom w tegorocznym US Open - mówi Borg. - Nadal się zbliża, jest coraz lepszy na twardych kortach. Turniej w Nowym Jorku będzie niezwykle interesujący - dodaje Szwed.

Radwańska wygrała w Sztokholmie