Sport.pl

Ekstraklasa w rękach trybunału

Godz. 10.30 - Zagłębie Lubin, godz. 12 - Korona Kielce: Trybunał Arbitrażowy przy PKOl rozpatrzy w czwartek kolejne odwołania klubów ukaranych za ustawianie meczów
Zdegradować Zagłębie »

Obie decyzje będą miały kluczowe znaczenie dla składu ekstraklasy i terminu rozpoczęcia rozgrywek, który już został przełożony o co najmniej dwa tygodnie, bo instytucje mające wpływ na organizację rozgrywek - PZPN, Ekstraklasa SA, Canal+ - kłócą się o przydział miejsc w lidze, podział dotacji między kluby i źródła sfinansowania ewentualnego powiększenia ligi z 16 do 18 drużyn.

Przed tygodniem trybunał podjął precedensowy wyrok i unieważnił wszystkie kary nałożone na Widzew Łódź za korupcję. Spowodowało to zamęt, jakiego w polskim futbolu nie było nigdy. Działacze Związku i Ekstraklasy do tej pory nie potrafią znaleźć sposobu - jak wybrnąć ze sprzeczności, że mieliby teraz wyrzucić z ligi kluby, którym wcześniej zagwarantowano w niej udział (Arka Gdynia i Piast Gliwice), a z drugiej strony musieliby wypełnić postanowienia trybunału, przywracając do ekstraklasy nieukarane za korupcję Zagłębie i Koronę.

W przypadku Widzewa degradacja została anulowana, bo prawnicy trybunału orzekli, że czyny korupcyjne się przedawniły. - Ale przecież przed rokiem w dokładnie takiej samej sprawie Arki to samo ciało wydało orzeczenie odwrotne - przypomina Krzysztof Malinowski, który dziś będzie reprezentował PZPN w trybunale. - Naszym zdaniem sprawa jest jasna. Podobnie jak w aferze FOZZ, co uznały wszystkie sądy w Polsce, wydłużenie terminu przedawnienia działa, jeżeli tylko nowy termin został uchwalony przed upłynięciem poprzedniego. A myśmy wydłużyli przedawnienie z dwóch do pięciu lat w grudniu 2005, co oznacza, że na przykład czyny korupcyjne Widzewa przedawniłyby się w maju 2010, a nie w maju 2007 (ostatni ustawiony mecz łodzian - w maju 2005). Czyli mieliśmy pełne prawo jesienią 2007 wszcząć postępowanie i skazać klub - wyjaśnia Malinowski. I twierdzi, że właśnie tak będzie dziś uzasadniał wniosek o oddalenie skarg Zagłębia i Korony.

PZPN ma jeszcze jeden argument, o którym napisaliśmy wczoraj. Okazuje się, że Związek wszczął postępowanie w sprawie korupcji Zagłębia w meczu z Polarem Wrocław już w 2004 r., a klub kupował mecze nawet po rozpoczęciu śledztwa! - Czytałem artykuł w "Gazecie", wiem o problemie i oczywiście również podniesiemy tę kwestię - mówi Malinowski.

Na decyzje trybunału z niecierpliwością czekają w PZPN, Ekstraklasie SA i Canal+. Dziś po południu wiadomo będzie przynajmniej, który klub na jakim szczeblu powinien grać - i ligowe firmy będą mogły wreszcie ustalić liczbę drużyn w ekstraklasie, a także datę inauguracji sezonu. Najmniejsze skutki wywoła oczywiście podtrzymanie przez trybunał degradacji Zagłębia i Korony (oba kluby trafią wtedy do pierwszej ligi, a ekstraklasa będzie 16-zespołowa). Unieważnienie choćby jednej kary może się skończyć albo powiększeniem ligi do 17-18 drużyn (tylko kto wtedy pokryje zwiększone o 10-20 mln zł koszty organizacji rozgrywek), albo wyrzuceniem z niej Arki lub także Piasta, którym PZPN zdążył już zagwarantować udział w ekstraklasie. Wtedy te kluby mogą pójść do sądu po odszkodowania.

PZPN znów przesunął wybory »