Sport.pl

Beitar do przejścia. Ale bez Głowackiego

Polska piłka klubowa upada coraz niżej. Po porażce z Beitarem 1:2 pokonanie mistrza Izraela ma być dla dla Wisły Kraków sukcesem, a tak naprawdę jest warunkiem koniecznym, by uniknąć kompromitacji
Wisła przegrała z Bietarem »

Awans do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów to niby prosta sprawa, bo w rewanżu piłkarzom Macieja Skorży wystarczy zwycięstwo 1:0. W środę w Jerozolimie było jednak widać, że Beitar, który 15 lat temu zbierał baty od Lecha Poznań, zrobił siedmiomilowy krok. Właścicielowi Arkadijowi Gajdamakowi wystarczyły trzy lata, by Beitar okazał się równie silny, jak budowana od dekady Wisła. Rosyjski miliarder wydał na transfery 3 mln euro, a rok wcześniej drugie tyle. Nie udało mu się awansować do Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie, to nie zniechęcił się, tylko wyłożył jeszcze więcej pieniędzy.

Wisłę też byłoby stać na taki wydatek, ale mistrzowie Polski pieniądze zarobione na sprzedaży graczy chowają do sejfu. Choć wreszcie dogadali się z CSKA Sofia w sprawie pozyskania Neia, to kupiony zbyt późno brazylijski napastnik i tak nie będzie mógł zagrać przeciw Beitarowi. Ba, krakowianie mogą też nie zdążyć uzyskać pozwolenia na pracę (według prezesa Wisły potrwa to co najmniej 10 dni) przed następną rundą, o ile oczywiście do niej awansują.

Grzech zaniechania w kwestii transferów widać także na innych pozycjach. W środę więzadło naderwał Arkadiusz Głowacki (najlepszy obok Pawła Brożka w spotkaniu z Beitarem), przed rewanżem niemal na pewno się nie wykuruje, a trener Skorża zupełnie nie ma kim go zastąpić. Do środka defensywy będzie musiał wstawić prawego obrońcę, debiutującego w Wiśle Czecha Petera Szinglara. Mistrz Polski nie ma ani jednego zmiennika na tak newralgicznej pozycji!

Skorża nie dostał żadnego spośród zawodników, o których prosił już zimą. Nie przyszedł ani bramkarz, ani lewy obrońca, ani rozgrywający, ani wysoki napastnik. I dziś szkoleniowiec krakowian ma do dyspozycji co najwyżej 13-14 piłkarzy na przyzwoitym poziomie. A tradycja Wisły zakłada, że za kiepskie wyniki płaci trener. Traci posadę. Inna sprawa, że wszystkiego wąską kadrą usprawiedliwić się nie da. Dlaczego drużyna, która od wielu lat walczy w europejskich pucharach, popełnia juniorskie błędy w meczu z rywalem znacznie mniej doświadczonym międzynarodowo?

Krakowianie, zamiast iść do przodu, cofają się i są słabsi niż trzy lata temu, kiedy byli o krok od awansu do LM. 12 lat temu Widzew poszedł na całość. Ściągnął Szczęsnego, Wojtalę, Michalskiego, Dembińskiego, Majaka, czyli najlepszych wtedy piłkarzy ligi, i przy dużym szczęściu awansował. No, ale zrobił dużo, by fortuna się uśmiechnęła.

Europejska piłka coraz bardziej ucieka krakowianom i nie zanosi się, by szefowie Wisły chcieli ją gonić. Właściciel klubu Bogusław Cupiał po czterech niepowodzeniach już nie chce zaryzykować i wyłożyć dużych pieniędzy, a bez nich nie ma co myśleć o takim sukcesie. Kibice wciąż wspominają czasy zwycięskich meczów z Parmą czy Schalke 04 Gelsenkirchen, ale takie spotkania szybko nie wrócą.

Jeśli Cupiał nie rozwiąże worka z pieniędzmi, Wisła pewnie nadal będzie walczyć o mistrzostwo Polski, ale w europejskich pucharach będziemy drżeć o wyniki meczów z drużynami białoruskimi czy kazachskimi.

Mistrzowie Polski na pewno są w stanie wygrać rewanż z Beitarem i awansować. To nie będzie żaden sukces, w końcu byli rozstawieni w losowaniu. Tylko co dalej? Na kogokolwiek Wisła trafi w trzeciej rundzie, będzie to rywal nieporównywalnie silniejszy od Beitaru. Kim ma straszyć trener Skorża? Wypluwającym przed siebie strzały rywali Mariuszem Pawełkiem, zapominającym o pilnowaniu rywala Mauro Cantoro czy lekkomyślnie łapiącym czerwone kartki Markiem Zieńczukiem? Na razie musi nieźle główkować, jak załatać dziury po tym ostatnim i Głowackim.

Trzy tygodnie temu prezes Wisły stwierdził, że tragedii nie będzie, jeśli mistrz Polski nie awansuje do trzeciej rundy. Będzie. Za rok krakowianie znów radykalnie - nawet o kilkadziesiąt pozycji! - zsuną się w rankingu UEFA. I prawie na pewno stracą rozstawienie już w drugiej rundzie eliminacji.

Z kim zagra Wisła o ile wyeliminuje Beitar? »

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - Reklama