Sztokholm: Radwańska już w półfinale

Agnieszka Radwańska pokonała w III rundzie turnieju w Sztokholmie Camile Pin. Francuzka wycofała się w drugim secie z powodu kontuzji. Polka w trzecim kolejnym meczu zaimponowała formą, choć skarżyła się na ból reki
W pierwszym secie 19-letnia Radwańska bardzo szybko przełamała rywalkę i po niespełna pół godzinie wygrała 6:2. Drugi tak naprawdę się nawet nie zaczął. Polka zwyciężyła gema przy swoim podaniu, po czym jej rywalka poddała mecz. To już trzecie łatwe zwycięstwo Radwańskiej w Nordea Nordic Light Open w Sztokholmie, gdzie broni tytułu mistrzowskiego sprzed roku. W I rundzie pokonała Natalie Dechy 6:2, 6:3, w drugim Marię Korytczewą 6:1, 6:1. Na razie więc Polka po drodze do półfinału straciła tylko dziewięć gemów!

Polka po meczu mówiła jednak, że nie była zadowolona ze swoich serwów. Victor Archutowski, menadżer sióstr Radwańskich, wspominał też o bólu ręki, najprawdopodobniej chodzi o uraz, który ciągnie się za Agnieszką od Roland Garros.

Z kolei o zwyżkującej wciąż formie córki zapewniał kilka dni temu portal Sport.pl Robert Radwański. Podkreślał jednocześnie, że turniej w Sztokholmie traktują jako niezły trening przed rozpoczynającymi się za tydzień igrzyskami w Pekinie. - To piękne miasto, nawierzchnia kortów podobna do tej w Pekinie, a my przygotowujemy się w dobrych warunkach i na pełnym luzie - opowiadał.

Na igrzyskach Polka zostanie najprawdopodobniej rozstawiona z numerem 8, co oznacza, że na wyżej od siebie sklasyfikowaną rywalkę wpadnie dopiero w ćwierćfinale. Finał w Sztokholmie jest w niedzielę - bezpośrednio po nim Radwańska leci do Chin wraz z ekipą Szwecji, bez względu na to, czy Polka w finale zagra, czy nie. W sobotę zagra półfinał z koleżanką Caroline Wozniacki, reprezentującą Danię. W zeszłym roku spotkały się w ćwierćfinale także w Sztokholmie - Radwańska wygrała 6:4, 6:1.