Katarzyna Skowrońska: Na boisko wyjdziemy tylko po to, żeby wygrać

Polskie siatkarki zameldowały się już w Chinach. W sobotę meczem z Kubą zainaugurują występ na Igrzyskach Olimpijskich. Tuż przed odlotem chwilę na rozmowę z serwisem Reprezentacja.net znalazła nasza atakująca Katarzyna Skowrońska - Dolata.
Sadurek: Dojrzałam przy Bonitcie »

Przed wylotem do Pekinu wygrałyście turniej w Serbii. Czy dzięki temu zwycięstwu lecicie na igrzyska bardziej pewne siebie?

- Najpierw rozegrałyśmy sparingi w Rosji. Turniej w Moskwie był dla nas bardzo ciężki. Dawno nie grałyśmy w takim zestawieniu, widać było, że są jeszcze jakieś braki w naszym przygotowaniu, dlatego bardzo się cieszę, że rozegrałyśmy te mecze kontrolne przed Igrzyskami. Spotkania w Belgradzie zaś dobrze nam się ułożyły. Widać, że forma rośnie, na boisku czujemy się coraz lepiej, a to jest bardzo ważne przed takim turniejem. Dlatego też uważam, że te sparingi wpłynęły na nas bardzo pozytywnie.

W piątek odbyło się uroczyste ślubowanie olimpijczyków. Czy uczestnicząc w tej uroczystości poczuła Pani już ten dreszczyk emocji związany z występem na igrzyskach?

- Poczułam (śmiech). Cała uroczystość była zorganizowana bardzo fajnie, nigdy w czymś takim nie uczestniczyłam, dlatego bardzo przyjemnie wspominam to ślubowanie. Miałam chwilę takiej pozytywnej adrenaliny. Podobnie było, kiedy jechałam autokarem na lotnisko, chociaż czułam się normalnie jak przed każdą podróżą. Myślę, że dopiero kiedy już zameldujemy się w wiosce olimpijskiej tak naprawdę dotrze do nas dokąd i po co przyjechałyśmy.



Na ślubowaniu zaprezentowałyście się w jednych z oficjalnych strojów olimpijskich. Jak się Pani podoba cała kolekcja?

- Przyznam szczerze, że nie kupiłabym sobie nigdy czegoś takiego ani sama bym się w takie rzeczy nie ubrała. To wynika z mojego wieku i moich upodobań jeżeli chodzi o ubrania. Może kiedy będę troszkę starsza zmieni się mój gust i zacznę sięgać po inne rzeczy? Bo na dzień dzisiejszy mam tyle lat, ile mam i ubieram się trochę bardziej młodzieżowo (śmiech). Ale to są igrzyska olimpijskie i nie jest to czas ani miejsce na rewię mody. Ważne jest, żebyśmy wszystkie wyglądały tak samo i były w ten sposób charakterystyczne. I chociaż nie do końca podoba mi się ta kolekcja, wydaje mi się, że w grupie wyglądamy fajnie (śmiech).

Nie mogę nie zadać pytania o Wasze rywalki. Kuba, Wenezuela, Japonia, Chiny i USA. Nie jest to najłatwiejsza grupa, ale...

- ... ale druga grupa też nie jest łatwa (śmiech). Cóż mogę powiedzieć? To są igrzyska, tu nie ma lepszych i gorszych. Może Wenezuela? Ale tak właściwie praktycznie jej nie znamy, więc nie możemy lekceważyć tego przeciwnika. Do każdego meczu musimy wyjść bardzo skoncentrowane, nikogo nie możemy potraktować lekceważąco. Wydaje mi się, że dla nas najważniejszy będzie pierwszy mecz z Kubą i spotkanie z Japonią. Ważne będzie, żeby pokonać przeciwników, z którymi gra nam się teoretycznie lepiej, łatwiej. Wtedy będziemy mogły być już pewne awansu. Nie odpuszczając reszty oczywiście, bo w turnieju olimpijskim tak naprawdę każdy mecz będzie o wszystko. W każdym meczu będziemy dawać z siebie 100%, a na boisko wyjdziemy tylko po to, żeby wygrać.

Gajgał: Najtrudniejszy pierwszy mecz »

Więcej w serwisie Reprezentacja.net »