Kusznierewicz: 500 euro za Internet w Chinach

PRZEGLĄD PRASY. W Qingdao, gdzie odbędą się olimpijskie regaty, jest już Matuesz Kusznierewicz i Dominik Życki. Wyruszyli z jasnym celem - chcą przywieźć złote medale - pisze ?Życie Warszawy?.
Sprytny Kusznierewicz ma sposób na dekoncentrację młodych rywali...»

Igrzyska olimpijskie w Pekinie to już czwarta taka impreza dla Mateusza Kusznierewicza.

- Nie czuję zdenerwowania, ani emocji. Jestem ciekaw jak wypadnie impreza, ale mam 33 lata i sporo spraw potrafię zrozumieć i przewidzieć - mówi Kusznierewicz.

Dominik Życki ocenia akwen w Qingdao jako nieprzewidywalny.

- Akwen słynie ze słabych wiatrów, dużej fali i silnych prądów. Sporo jest alg, które mogą zatrzymać łódkę. Ostatnie doniesienia od naszego trenera mówią, że...dosyć mocno tam wieje, ale jesteśmy na to przygotowani - przyznaje Życki.

Niespójności można zauważyć nie tylko w doniesieniach o pogodzie, ale także o miejscu zakwaterowania.

- Będziemy mieszkać w ładnych budynkach. Po regatach paraolimpijskich zamienią się one w pięciogwiazdkowe holtele. Warunki tam będziemy mieć świetne. Tylko za dostęp do Internetu żądają...500 euro. I nie będzie sieci bezprzewodowej. Poza tym dostęp do części stron jest blokowany. Taki kraj - kończy Kusznierewicz.

Podał koledze doping, żeby samemu pojechać na igrzyska!? »