Zgrupowanie we Wronkach to terapia dla Beenhakkera

To powrót do futbolu po ostatnich kilku tygodniach zamieszania i brudnych gierek wokół mnie i reprezentacji - mówił we wtorek trener Leo Beenhakker.
Ulatowski: To kadra z perspektywą »

- Znów cieszę się moją pracą, nazwałbym to zgrupowanie terapią - mówił Beenhakker na konferencji prasowej we Wronkach. - Jest dla mnie powrotem do futbolu po ostatnich kilku tygodniach zamieszania i brudnych gierek wokół mnie i reprezentacji. Mam tu grupę młodych zdolnych zawodników. Znam ich tylko z poprzedniego sezonu, bo w tym na razie trudno emocjonować się futbolem w Polsce. Większość chłopaków, którzy teraz są we Wronkach, będzie wkrótce występować w międzynarodowych rozgrywkach - reprezentacja do lat 21 zagra w Kazachstanie, reprezentacja do lat 20 jedzie na Ukrainę. Oni wiedzą, że mam ich na oku.

Pytacie mnie, dlaczego dwudziestokilkulatków uważam za graczy młodych i nową generację w polskim futbolu. Mój pogląd wynika z polskich realiów. W Polsce 18- czy 19-latkowie nie są graczami na poziomie reprezentacyjnym. Wszystko następuje później, bo nie ma właściwego systemu szkolenia. Nie mam obsesji dotyczącej wieku. Przeczytałem w internecie świetną wiadomość o tym, że Arsene Wenger dołączył do pierwszego zespołu 16-latka [Jack Wilshere]. Ale trzeba pamiętać, że ten chłopak przeszedł kilkuletnią futbolową edukację w szkółce Arsenalu.

Na treningu widzieliście, że mamy problem z napastnikami. Chłopcy muszą sobie zdawać sprawę, że kluczowy moment meczu jest przed bramką. Wtedy muszą być bardziej agresywni. Jestem zaniepokojony, że na razie tej agresywności nie widzę.

Deszcz przerwał pierwszy trening kadry »

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - reklama