Skowrońska: Nie mam zamiaru świecić oczami jak piłkarze po Euro 2008

PRZEGLĄD PRASY: Oczekiwania związane za zdobyciem olimpijskiego medalu przez siatkarki wciąż rosną. Katarzyna Skowrońska - Dolata studzi jednak emocje. - Najpierw musimy wyjść z grupy... - asekuruje się. - A co mam powiedzieć, że na pewno zdobędziemy złoty medal? A potem, w razie niepowodzenia - odpukać - będę świeciła oczami jak nasi futboliści po Euro 2008 - mówi na łamach dziennika "Polska".
Małgorzata Glinka: sparing siatkarek na wariackich papierach »

Grupowe rywalki "Złotek" do murowanych faworytów igrzysk nie należą, ale na takich imprezach nie należy lekceważyć rywali. - Jeśli chodzi o styl to najmniej odpowiadają nam Chinki. To silna ekipa, bardzo dobra w przyjęciu i w kontrze - twierdzi występująca w lidze włoskiej siatkarka. - W naszej grupie kluczowe będą jednak dwa inne spotkania - pierwsze z Kubą i trzecie z Japonią. Jeśli uda nam się je wygrać, będziemy już niemal pewne awansu.

O podium podopieczna Bonitty nie chciałaby jednak mówić. - A co mam powiedzieć, że na pewno zdobędziemy złoty medal? A potem, w razie niepowodzenia - odpukać - będę świeciła oczami jak nasi futboliści po Euro 2008? - pyta retorycznie zawodniczka włoskiej Serie A. - Mogę tylko zapewnić kibiców, że nie jedziemy do Pekinu na wycieczkę i postaramy się wypaść jak najlepiej.

Magdalena Śliwa: Gocha zawsze napędzała ten zespół »

Uważana za jedną z najpiękniejszych siatkarek Skowrońska podczas igrzysk o stroju i urodzie jednak nie myśli. Choć specjalnie zaprojektowane na Pekin stroje dla olimpijczyków nie wprawiają ją w zachwyt... - Przyznam szczerze, że nie kupiłabym sobie nigdy w życiu czegoś takiego ani nie ubrałabym się w takie rzeczy z własnej woli. Może kiedyś jak będę starsza, ale na razie to zupełnie nie mój styl - twierdzi siatkarka.