Tyson Gay: Odpocząłem dzięki kontuzji

Amerykański sprinter Tyson Gay mówi, że odniesiona miesiąc temu kontuzja pomogła przygotować mu się do igrzysk i odpocząć od zgiełku związanego z wyjazdem do Pekinu.
- Jestem całkiem wyluzowany - mówił Gay tuż po przylocie do Pekinu. Przez ostatni miesiąc lekkoatleta przechodził rehabilitację w Niemczech po kontuzji mięśnia dwugłowego uda jakiej nabawił się na mistrzostwach USA.

- To na pewno zatrzymało moje przygotowania, ale z drugiej strony odpocząłem trochę od mediów, nie udzielałem wywiadów przez prawie cztery tygodnie - mówi Gay i dodaje: - Nie czuje presji. Mój mięsień już jest zdrowy i myślę, że dzięki adrenalinie związanej ze startem będę na 100 procent gotowy.

Tyson Gay jest trzykrotnym złotym medalistą z mistrzostw świata w Osace w 2007 roku. W Pekinie wystartuje w sprincie na 100m i w sztafecie 4x100m. Nie zakwalifikował się do biegu na 200m właśnie z powodu kontuzji. - Jestem z tego bardzo niezadowolony, bo zamierzałem wrócić z igrzysk z trzema złotymi krążkami - mówi.

Jego koronnym dystansem jest 100m. W czerwcu w Oregonie podczas mistrzostw USA pokonał ten dystans najszybciej w historii. Osiągnął wtedy czas 9.68 sekundy, bijąc w ten sposób po 12 latach nieoficjalny rekord Obadele Thompson (9.69 s). Rekord nie został uznany z powodu zbyt silnego wiatru sprzyjającego zawodnikowi.

Zdaniem Gay'a jego nieobecność na ostatnich zawodach lekkoatletycznych spowodowała, że pod większą presją będą startować Jamajczycy - Asafa Powell oraz Usain Bolt. Amerykanin uważa, że ostatnie świetne wyniki Bolta mogą sprawić, że czarnym koniem sprintów będzie Powell. - Cała Jamajka oczekuje, że Bolt przywiezie złoto z Pekinu. Powell uwielbia rywalizacje i może dokonać wielkich rzeczy - mówi.

Gay twierdzi, że będą to najbardziej ekscytujące igrzyska od lat: - Jestem pewien, że będzie to pierwsza olimpiada, na której trzech sprinterów pobiegnie poniżej 9,7 sekundy na 100 metrów.