Gdzie rodzą się olimpijskie gwiazdy: Bytom może być dumny

W Pekinie odbędzie się dziś ceremonia otwarcia XXIX Igrzysk Olimpijskich. W ich trakcie zawsze trwa ostra rywalizacja o jak najwyższe miejsce w klasyfikacji medalowej. Sprawdziliśmy, jak wygląda medalowa klasyfikacja wszech czasów... miast województwa śląskiego.
Cały świat patrzy na wynalazki lekarza Otylii »

Nasi sportowcy zawsze wiele znaczyli w olimpijskiej reprezentacji Polski. Zaciekawiło nas, w których miastach naszego regionu urodziło się najwięcej olimpijczyków zdobywających medale podczas igrzysk.

Przy przyjęciu takiego kryterium okazuje się, że w klasyfikacji medalowej zwyciężył Bytom z pięcioma złotymi medalami. Dorobkiem mogą pochwalić się także Gliwice. Słabiej wypadają Katowice, które jak dotąd nie doczekały się ani jednego mistrza olimpijskiego! Nienadzwyczajnie wygląda bilans mocno przecież usportowionego Zagłębia Dąbrowskiego. Niespodzianka na Podbeskidziu: Bielsko-Biała jest daleko w tyle za... Bestwinką. Ta malutka osada w powiecie bielskim doczekała się aż czterech medali olimpijskich! Wszystko dlatego, że właśnie tam przyszło na świat dwóch wyjątkowej klasy sportowców sztangista Zbigniew Smalcerz (ostatni jak dotąd polski mistrz olimpijski w tej dyscyplinie sportu) oraz bokser Zbigniew Pietrzykowski, który finał w Rzymie wprawdzie przegrał z samym Muhammadem Alim (wówczas jeszcze Cassiusem Clayem), ale oprócz srebra wywalczył także dwa brązowe medale. Świetny bilans ma także malutka osada Drogomyśl koło Strumienia, bo właśnie tam urodził się Jan Kowalczyk, nasz jedyny mistrz olimpijski w jeździectwie. Bestwinki, Drogomyśla i innych małych miejscowości jednak nie uwzględniam, wziąłem pod uwagę miasta liczące ponad 30 000 mieszkańców. Dlatego w zestawieniu brakuje także Kazimierówki z gminy Łazy - tam urodził się i mieszka Józef Zapędzki, dwukrotny mistrz olimpijski w strzelectwie, który karierę rozwinął w Śląsku Wrocław - oraz Wisły - miasta Adama Małysza (srebro i brąz w Salt Lake City).

Ranking rankingiem, ale należy pamiętać, że gdyby wziąć pod uwagę przynależność klubową, a nie miejsce urodzenia, wyglądałby on zupełnie inaczej.

Pliński przyznaje - siatkarze szepczą o medalu »

1 miejsce: Bytom

Sportowcy urodzeni w Bytomiu zdobyli sześć medali, w tym aż pięć złotych! Bytom wygrywa trochę dzięki naszemu redakcyjnemu koledze Piotrowi Płatkowi. Przez lata utarło się, że znakomity Józef Szmidt dwukrotny mistrz olimpijski w trójskoku urodził się w Michałkowicach, a sam mistrz mieszkający na odludziu nie był zainteresowany prostowaniem tej informacji. Dopiero Piotrek w trakcie spotkania z nim usłyszał, że rodzinną osadą Szmidta są Miechowice. W 1935 roku, kiedy rodził się tam Szmidt, były one samodzielną osadą. W 1951 roku zostały przyłączone do Bytomia, więc miasto ma prawo chwalić się tymi medalami. W leżącej na północnych rubieżach Bytomia Suchej Górze urodził się świetny piłkarz Zygfryd Szołtysik, mistrz olimpijski z Monachium. Kolejne dwa medale dorzucił Waldemar Legień. Można uznać, że są najbardziej bytomskie, bo mistrz dżudo nie tylko urodził się w Bytomiu, ale w miejscowym klubie Czarni odnosił największe sukcesy (Szmidt i Szołtysik zostawali mistrzami w barwach Górnika Zabrze). Do bytomskiej kolekcji dorzućmy jeszcze srebrny medal z Monachium kolarza Lucjana Lisa w drużynie.

2 miejsce: Gliwice

Tyle samo medali co Bytom, ale o jeden złoty mniej. Bohaterem Gliwic jest znakomity szermierz Piasta Egon Franke, który zdobył aż trzy medale złote (indywidualnie) oraz srebrny i brązowy (w drużynie). Dwa złote medale dorzucili znakomici piłkarze (Włodzimierz Lubański i Joachim Marx). Mało kto pamięta o złocie Marka Dąbrowskiego we florecie. Szermierz wywalczył go w turnieju drużynowym w Monachium już jako zawodnik AZS-u AWF-u Warszawa.

3 miejsce: Racibórz

Miejsce na pudle dzięki dwóm wybitnym sportowcom. Pierwsze złoto wywalczył w 1972 roku będący dumą Markowic bramkarz Hubert Kostka. Trzy lata później Markowice zostały przyłączone do Raciborza. Drugie złoto dorzucił zapaśnik Ryszard Wolny 24 lata później.

4 miejsce: Ruda Śląska

To miasto kojarzy się z gimnastyką i pływaniem. Dorobek pochodzącego z Nowego Bytomia gimnastycznego małżeństwa Jokielów to srebrny medal Jerzego z Helsinek (indywidualny) i brązowy Doroty z Melbourne (drużynowy). Pozycję Rudy w tym rankingu wywindowała znacznie w trakcie ostatnich igrzysk pływaczka Otylia Jędrzejczak (złoto i dwa srebra). Nie należy zapominać o srebrnym medalu w drużynie sprintera z Bielszowic. Marian Foik wywalczył go w sztafecie 4x100 metrów w Tokio

5 miejsce: Zabrze

Prawie wszystko dzięki piłkarzom: pochodzącemu z Mikulczyc Jerzemu Gorgoniowi (złoto z Monachium i srebro z Montrealu) oraz wychowanemu w centrum Henrykowi Kasperczakowi, który całą dorosłą karierę spędził już poza Zabrzem (srebro w Montrealu). Zdzisław Jaremski (srebro 4x400 m też w Montrealu) to jedyny z licznego grona wybitnych lekkoatletów Górnika, który urodził się w tym mieście.

6 miejsce: Chorzów

Jedyną zawodniczką, która wywalczyła więcej niż jeden medal, jest sprinterka Halina Górecka (brąz w 1960 i złoto w 1964 w słynnej kobiecej sztafecie 4x100 metrów). Nie mogło zabraknąć piłkarzy: zarówno Henryk Wieczorek, jak i Dariusz Gęsior przywieźli srebro. Szpadzista Bogdan Gonsior zdobył z drużyną brązowy medal w Meksyku, tak jak szczypiornista Mieczysław Wojczak w Montrealu.

7 miejsce: Siemianowice

Ostatnie miasto w tym gronie, które może się poszczycić złotym medalem. To zasługa piłkarza Zygmunta Maszczyka, złotego medalisty (kiedy wyjeżdżał do Niemiec sprzedał swój dom w tym mieście jednemu z dziennikarzy sportowych). Wcześniej, w Melbourne brązowy medal w gimnastyce zdobyła pochodząca z Bytkowa Natalia Kot-Wala.

8 miejsce: Katowice

Żadne z miast nie ma aż tylu medali (siedem), ale wśród nich brak tego najcenniejszego! Na dorobek złożyło się aż pięć srebrnych krążków: Janusza Sidło (oszczep, Melbourne), Wojciecha Rudego i Romana Ogazy (piłka nożna, Montreal), Romana Bierły (zapasy, Moskwa) i Barbary Szewczyk-Wolnickiej (szermierka, Sydney). Brązowe medale zdobyli Henryk Nielaba (szermierka druż., Meksyk) i Marek Seweryn (podnoszenie ciężarów, Moskwa). Warto podkreślić wkład Szopienic (w granicach Katowic od 1960 roku), dzielnicy, z której pochodzą Sidło i Seweryn. To wyjątkowo usportowione miejsce - przypomnijmy, że urodzili się tam także dwaj inni wybitni sportowcy, którzy choć startowali na igrzyskach nie zdobyli medalu: trzykrotny olimpijczyk Czesław Białas, pierwszy polski mistrz Europy w podnoszeniu ciężarów oraz dwukrotny olimpijczyk Edward Szymkowiak, jeden z najwybitniejszych bramkarzy w dziejach naszego futbolu.

Tarnowskie Góry mogły być wyżej

Dziesiątkę z jednym srebrnym i jednym brązowym medalem zamykają ex aequo Bielsko-Biała (kajakarz Marek Dopierała), Żywiec (Agata Wróbel) oraz Wodzisław (biatlonista Tomasz Sikora i gimnastyk Leszek Blanik). Tarnowskie Góry z drugiej dziesiątki awansowałyby na siódme miejsce, gdyby za doping nie zabrano złotego medalu Zbigniewowi Kaczmarkowi zwycięzcy z Montrealu w wadze lekkiej. Zaskakuje niska lokata mocnego przecież pod względem sportowym Sosnowca. Okazuje się, że jedyną olimpijką medalistką urodzoną w tym mieście jest Krystyna Czajkowska-Rawska (dwa brązowe medale w Tokio i Meksyku)!

Klasyfikacja medalowa*

miastozłotosrebrobrązrazem
1. Bytom5106
2. Gliwice4116
3. Racibórz2002
4. Ruda Śląska1416
5. Zabrze1304
6. Chorzów1236
7. Siemianowice1012
8. Katowice0527
9. Bielsko-Biała0112
Wodzisław0112
Żywiec0112
12. Rybnik0101
13. Czechowice- Dziedzice0033
14. Sosnowiec0022
Tarnowskie Góry0022
16. Będzin0011
Czeladź0011
Mysłowice0011
Knurów0011
20. Cieszyn0000
Dąbrowa Górnicza0000
Jastrzębie-Zdrój0000
Jaworzno0000
Mikołów0000
Piekary0000
Świętochłowice0000
Tychy0000
Zawiercie0000
Żory0000
* Miasta powyżej 30 000 ludności. Zestawienie bez miast województwa śląskiego z byłego województwa częstochowskiego.

Powyższe zestawienie nie byłoby możliwe, gdyby nie fundamentalna praca Bogdana Tuszyńskiego i Henryka Kurzyńskiego, autorów "Leksykon olimpijczyków polskich 1924-2006". Warto zajrzeć także do prac Waleriana Klimontowicza "Ruch olimpijski na terenie Śląska i Zagłębia" oraz Ryszarda Wryka "Sport olimpijski w Polsce 1919-1939".

Radwańska: Medal jest jak najbardziej do zdobycia »