Tak się rozbija Atom. Mistrz Polski dostał ciężki łomot w Dąbrowie Górniczej

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza nie mógł rozpocząć sezonu w lepszym stylu. Wygrana z drużyną z Sopotu to już trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu. To doskonały prognostyk przed rywalizacją w siatkarskiej Lidze Mistrzyń, w której dąbrowianki sprawdzą się już w środę, gdy do Hali Centrum przyjdzie tureckie Eczacibasi Stambuł.
Jerzy Matlak, trener drużyny z Sopotu był po meczu mocno zdegustowany postawą swojej drużyny. - Proszę mnie zwolnić z komentowania tego spotkania. Nie chcę powiedzieć słów, których potem mógłbym żałować - zaznaczył.

Rozbijanie Atomu rozpoczęło się od pierwszych piłek. To był niecodzienny pokaz siły, jedności i siatkarskiego kunsztu, który sprowadził mistrza Polski do poziomu parkietu i nie pozwalał podnieść mu głowy. Znakomite serie zagrywek (Maja Tokarska!), agresywny i czujny blok, a do tego pewny, kończący atak to były atuty MKS-u, które sprawiły, że drużyna znad morza nie przekroczyła granicy przyzwoitości, czyli dziesięciu punktów w secie.

- Jestem zaskoczona, że tak to się potoczyło. Na pewno spodziewałyśmy się bardziej wyrównanego spotkania - mówiła Tokarska, która w poprzednim sezonie występowała w Atomie. - Tamtej drużyny już nie ma. Zostały tylko dwie dziewczyny - dodała.

Mistrz wrócił do gry w drugim secie. Skończył się spacerek, a zaczęło się granie na poważnie. Kluczem do nawiązania równorzędnej rywalizacji z zagłębiowską drużyną było przede wszystkim poprawienie przyjęcia zagrywki. To ułatwiło grę rozgrywającej Izabeli Bełcik, a w konsekwencji także atakującym. Bełcik czuła się chwilami tak pewnie, że wybierała rozwiązania, które nie podobały się trenerowi Matlakowi.

Szkoleniowiec się pieklił, Bełcik nie pozostawała mu dłużna, ale zespół z Sopotu w końcu stał się ekipą z charakterem.

Dobra gra drużyny z Sopotu wystarczyłaby na większość zespołów Orlen Ligi, ale nie na MKS. Siatkarki z Dąbrowy do listy atutów dopisały upór i konsekwencję i w ten sposób przetrwały trudne chwile.

W MKS-ie nie było słabych punktów. Trener Waldemar Kawka przez całe spotkanie nie dokonał nawet jednej zmiany!

- To spotkanie od początku nie układało się po naszej myśli. Starałyśmy się wrócić do naszej gry, ale gdy jeden element zaczął funkcjonować to sypał się drugi. To nie może tak wyglądać dalej - smuciła się Bełcik.

Waldemar Kawka podkreślał, że jego drużyna chciała ustawić rywalizację trudną zagrywką i to się udało. - Zagraliśmy dobre spotkanie. Walczyliśmy od pierwszej piłki. Teraz przed nami trudniejszy okres, gdyż musimy pogodzić rywalizację w polskiej lidze z Ligą Mistrzyń - podkreślał.

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza - Atom Trefl Sopot 3:0 (25:9, 25:22, 25:19)

Tauron MKS: Tokarska, Kaczor, Dirickx, Nuszel, Staniucha-Szczurek, Plchotova i Strasz (l).

Atom: Szelukina, Łukasik, Rourke, Coimbra, Bełcik, Podolec i Zenik (l) oraz Pykosz, Kaczorowska, Cabrera, Kwiatkowska, Wilk.

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały