Siatkarki MKS-u zawróciły rywalki z drogi na lotnisko! Fantastyczny mecz w Dąbrowie Górniczej!

Tauron MKS wygrał pierwszy mecz w tegorocznej rywalizacji Ligi Mistrzyń. Spotkanie z Azerrail Baku to był fantastyczny, pełny dramaturgii i emocji mecz. To była podróż z siatkarskiego piekła do nieba.
- Takie wygrane, gdy przegrywa się na początku 0:2, są najfajniejsze. Nasze problemy wzięły się za słabej zagrywki, a tak klasowy rywal skutecznie to wykorzystał. Potem jednak to my złapałyśmy wiatr w żagle - cieszyła się Magdalena Śliwa, kapitan MKS-u.

Dwa pierwsze sety to było stracie ucznia z mistrzem. Różnica w umiejętnościach, zgraniu i pomyśle na rozegranie akcji była zdecydowanie po stronie drużyny z Baku. Azerki... a właściwie trzy Holenderki, Amerykanka, Polka, Włoszki... na dużym luzie budowały swoją przewagę. MKS zbliżał się do rywalek, gdy wznosił się na swoje wyżyny lub przeciwniczki miały akurat przerwę na głębszy oddech. Po takiej chwili sprawy brały jednak w swoje ręce Megan Hodge lub Manon Flier i właściwie było po sprawie. Holenderka w niektórych akcjach uderzała piłkę tak mocno, że można było się obawiać o zdrowie przyjmujących zagłębiowskiej drużyny. Z taką siłą to się wbija gwoździe!

Żeńska siatkówka ma jednak to do siebie, że często jest kompletnie nieprzewidywalna. Faworyt w jednej chwili staje się przegranym. Mały rośnie w oczach i odwraca losy rywalizacji. Do takiej sportowej metamorfozy doszło właśnie w Hali Centrum. Azerki już wsiadały na pokład samolotu, ale dąbrowianki zatrzymały je w pół drogi.

Szczelny blok, trudna zagrywka i skuteczny atak sprawiły, że faworyt zaczął się gubić. Set wygrany do dziesięciu to była wręcz deklasacja siatkarek z Baku! - To było przerażające. Ciężko jest wygrać mecz, gdy największym rywalem jesteś sam dla siebie. Popełniliśmy za dużo błędów - kręcił głową Alessandro Chiappini, trener Azerrail.

MKS doprowadził do tie-breaka. W piątym secie kibicie oglądali akcję meczu, a może i sezonu w Hali Centrum. Przy wyniku 11 do 10 Azerki broniły się z ogniem w oczach. Veronica Carocci, libero Azerrail podbija piłki, których nie miała prawa dotknąć. Mimo inicjatywy dąbrowianek punkt zdobyły jednak przeciwniczki. Wydawało się, że ta akcja może załamać ambitnie siatkarki z Zagłębia. Nie tym razem! Także dlatego ten mecz będą wspominać w Dąbrowie latami!

- Najważniejsze, że wygraliśmy z mocną drużyną. Nasza zagrywka rzeczywiście była w pierwszych setach zbyt bojaźliwa. Zespół z Baku chyba za wcześniej uwierzył, że wygrał. Moja drużyna robiła dziś co mogła, żeby odwrócić losy spotkania. Cieszę się, że jesteśmy wciąż w grze o wyjście z grupy - podkreślał Waldemar Kawka, szkoleniowiec MKS-u.

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza - Azerrail Baku 3:2 (18:25, 20:25, 25:10, 25:23, 15:13)

MKS: Tokarska, Leys, Kaczor, Stacchiotti (l), Śliwa, Skowrońska, Plchotova oraz Zaroślińska, Liniarska, Szczurek, Dirickx

Azerrail: Anzanello, Flier, Carocci (l), Radecka, Hodge, Wensink, Stam-Pilon oraz Lipicer, Wilson, Karimowa

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały