MKS miał siatkarską wiadomość dla BKS-u Bielsko-Biała. "Z nami nie wygracie!"

Siatkarki z Dąbrowy Górniczej pewniej zmierzają do strefy medalowej Orlen Ligi. Po słabym sezonie zasadniczym MKS znowu przypomina zespół, który miał się bić nawet o mistrzostwo Polski.
ŚLĄSK.SPORT.PL ćwierka na Twitterze. Obserwujesz? >>

Nicola Negro, włoski szkoleniowiec zagłębiowskiej drużyny, mówił przed poniedziałkowym meczem, że to spotkanie będzie miało fundamentalne znaczenie dla dalszych losów rywalizacji o awans do strefy medalowej. Negro liczył na drugą wygraną z rzędu, która miała dodać sił jego drużynie, a spętać - przed meczami w Bielsku-Białej - ręce zawodniczek BKS-u.

Tyle że te ręce były spętane już w pierwszym secie spotkania w Hali Centrum. Bielszczanki grały wtedy niepewnie w ataku i obronie. Danijela Nikić i Helena Horka zupełnie nie radziły sobie z blokiem MKS-u, w którym najwyżej wyciągała ręce Amerykanka Rachael Adams.

Po drugiej stronie siatki działała już sprawna siatkarska maszyna. Dobrze wyglądała współpraca bloku z obroną. Trudne piłki kończyła atakująca Katarzyna Zaroślińska. Dąbrowianki spokojnie budowały swoją przewagę, którą bez trudu doprowadziły do zwycięstwa na otwarcie meczu.

Mirosław Zawieracz, trener BKS-u, po poniedziałkowej porażce (1:3) stwierdził, że to był najsłabszy mecz jego drużyny w tym sezonie. No to jego siatkarki szybko wyprowadziły go z błędu. Kolejnego dnia bielszczanki grały jeszcze gorzej. Po szkolnych błędach w przyjęciu aż bolały zęby. Koszmarnie myliła się nawet tak doświadczona zawodniczka jak reprezentantka Niemiec Heike Beier.

Na początek trzeciej partii siatkarki MKS-u i BKS-u rozegrały najdłuższą wymianę meczu. Mijały sekundy, a piłka wciąż wisiała nad siatką. W końcu jednak Elżbieta Skowrońska uderzyła piłkę z taką mocą i po takim skosie, że po stronie drużyny z Bielska-Białej nie było co zbierać. To zagranie było jak przesłanie i wiadomość dla rywala - "dziś z nami nie wygracie".

Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza - BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:0 (25:14, 25:15, 25:23)

MKS: Staniucha-Szczurek, Dziękiewicz, Zaroślińska, Cemberci, Strasz (l), Adams, Skowrońska.

BKS: Nikić, Horka, Wojtowicz (l), Ciaszkiewicz-Lach, Beier, Wilk, Lis oraz Strózik, Trojan, Łyszkiewicz.

Stan rywalizacji: 2:0 dla MKS-u (Gra się do trzech wygranych. Kolejne spotkanie w Bielsku-Białej).

Na ŚLĄSK.SPORT.PL piszemy także o siatkówce. Sprawdź na Facebooku >>

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały