Sport.pl

Siatkarski mundial. Hegemon z Brazylii pogodzony z rolą faworyta. "Nawet o tym nie czytamy"

MISTRZOSTWA ŚWIATA W KATOWICACH. Brazylijczycy to murowany faworyt nie tylko katowickiej grupy mistrzostw świata, ale i całego turnieju. - Nie zawracamy sobie tym głowy. Odcinamy się od tego - mówi trener Bernardo Rezende.
Na ŚLĄSK.SPORT.PL piszemy także o siatkówce. Sprawdź na Facebooku >>

55-letni Rezende to najbardziej utytułowany trener w historii siatkówki. Mistrzostwo olimpijskie, trzy tytuły mistrza świata, osiem triumfów w Lidze Światowej. Wygrane w Pucharze Świata i w Pucharze Wielkich Mistrzów. Z Rezende nie może się równać absolutnie nikt. - Presja na zwycięstwo jest w Brazylii ogromna. Wiem o tym, że kiedy w 2006 roku Polacy wrócili ze srebrnym medalem mistrzostw świata, witały ich tłumy. Kiedy my zdobyliśmy wicemistrzostwo olimpijskie, wracaliśmy do Brazylii chyłkiem. Na lotnisku nie czekał nikt! Taka jest różnica pomiędzy tymi, którzy jednostkowo osiągają sukces, a tymi, którzy zdobyli go już wielokrotnie, a teraz muszą go utrzymać - wspominał w jednym z wywiadów.

Zapytaliśmy go o te słowa w Katowicach. - To prawda. Zawsze gramy pod presją. Zawsze traktuje się nas jak faworytów. Nie wsłuchujemy się w takie opinie. Nie czytamy wiele na swój temat. Po prostu robimy swoje najlepiej jak potrafimy. Nawet jeżeli jesteś drugi, ale dałeś z siebie sto procent, to możesz czuć się jak wygrany - uzasadnia Rezende, który jest bardzo dobrego zdania o polskich kibicach i o katowickim Spodku.

- Często powtarzam, że ta hala, to mekka światowej siatkówki. Czekam na fantastyczny turniej. Liczę, że atmosfera, którą czuło się podczas ceremonii i meczu otwarcia, będzie nam towarzyszyła do końca imprezy - mówi trener, który widzi wiele drużyn zdolnych do wywalczenia mistrzostwa świata. - Nie ma zdecydowanego faworyta. Nawet w naszej grupie trudno takiego wskazać. Niemcy i Finlandia to siła i doświadczenie poparte dobrą techniką. Korea, Tunezja i Korea Południowe to młode, ale pełne pasji zespoły. Naszym celem jest oczywiście awans do finałowej czwórki - podkreśla.

Podobny cel stawia sobie na początek Bruno Rezende, syn trenera i rozgrywający zespołu. - Turniej będzie trudny i wymagający. Najważniejsze to koncentrować się na każdym najbliższym meczu. Każdy z rywali gra inną siatkówkę, a to oznacza, że ciągle będziemy musieli się nastawiać na inny styl gry. Oczekuję wielkiego turnieju i fantastycznego miesiąca w Polsce. Liczę, że z każdym meczem będziemy lepsi - kończy.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 36 40:13 13 1
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 36 39:13 12 2
3 PGE Skra Bełchatów 34 37:16 11 3
4 Jastrzębski Węgiel 30 33:17 11 3
5 Trefl Gdańsk 21 29:27 7 7
6 Aluron Virtu CMC Zawiercie 21 27:30 7 8
7 Indykpol AZS Olsztyn 19 28:30 7 7
8 MKS Ślepsk Suwałki 19 27:34 7 8
9 Cerrad Czarni Radom 18 26:31 6 8
10 GKS Katowice 18 29:35 5 9
11 Asseco Resovia 16 23:32 5 9
12 Cuprum Lubin 15 22:35 5 10
13 MKS Będzin 10 20:37 4 10
14 BKS Visła Bydgoszcz 7 15:45 0 15

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały