MŚ w siatkówce 2014. Trener Niemców pyta Katowice o kartę stałego pobytu

Rozpoczyna się druga runda zmagań o medale mistrzostw świata. Do Katowic przyjadą cztery nowe reprezentacje: Bułgaria, Chiny, Kanada oraz Rosja.
Oglądasz siatkarski mundial? Dołącz do nas na Fejsie! >>  

Z drużyn, które mieli już okazję poznać śląscy kibice, w Spodku nadal będą grać Niemcy i Brazylijczycy. - Czujemy się tutaj fantastycznie. Jak długo musimy jeszcze zostać, żeby móc liczyć na kartę stałego pobytu? - zwrócił się podczas konferencji prasowej do wiceprezydent Katowic Krystyny Siejny trener reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów Vital Heynen.

O tym, kto zostanie w Katowicach na dłużej, przekonamy się w najbliższą niedzielę.

- Jestem szczęśliwy, że znowu mogę być w Katowicach i zagrać w Spodku. Mam piękne wspomnienia związane z tym miejscem. To tutaj mój zespół ograł m.in. Brazylię - mówił Płamen Konstantinow, szkoleniowiec Bułgarii i były zawodnik Jastrzębskiego Węgla.

Bułgaria awansowała do drugiej rundy z pięcioma punktami.

- Mieliśmy trudny start. Nie osiągaliśmy takich wyników, jakich oczekiwaliśmy. W ostatnim meczu grupowym z Rosją w końcu pokazaliśmy swoją siatkówkę. Prowadziliśmy 2:0, ale, niestety, zeszliśmy z boiska pokonani. Ten mecz pokazał jednak, że możemy grać jak równy z równym z najlepszymi drużynami na świecie - podkreślał Konstantinow.

Z dorobku punktowego przed drugą rundą nie cieszy się również Aleksijew Todor, kapitan zespołu Bułgarii. - Przegraliśmy dwa trudne mecze, które powinniśmy wygrać. Pozytywną rzeczą, którą wynosimy z pierwszej rundy, jest to, że złapaliśmy swój rytm gry. O negatywach rozmawiać nie będziemy - dodał.

W drugiej części mundialu Bułgarzy nie będą mogli liczyć na kontuzjowanego środkowego Wiktora Josifowa, który złamał kość śródstopia - Wiktor jest już po operacji, którą przeszedł w Warszawie. Do treningu wróci najwcześniej za sześć tygodni - wyjaśniał Konstantinow.

Kontuzje i trudy turnieju sprawiają, że na końcu zostaną ci, którzy mają najbardziej wyrównane kadry. - Mistrzostwa są bardzo wyczerpujące. Nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Aby myśleć o sukcesach, nie można się ograniczać tylko do podstawowej szóstki. Gdy gra się cztery mecze w pięć dni, to trzeba mieć mocne rezerwy. Naszym celem jest pozostać w Katowicach jak najdłużej. Wygrywać mecz za meczem. Nie możemy sobie pozwolić na żadne błędy - podkreślał Heynen.

Według wielu osób w katowickiej grupie walka rozegra się o trzecie - także premiowane awansem miejsce. Dwie pierwsze pozycje mają być zarezerwowane dla Brazylii i Rosji.

- Nie zgadzam się z tym. Brazylia i Rosja są mocne. Brazylia zagrała przeciwko nam fantastyczne spotkanie. Nie będę jednak zaskoczony, jeżeli faworyci będą przegrywać. Kto by postawił, że Portoryko wygra z Włochami? Ja na pewno nie. Trener Bułgarii mówił, że jego zespół zawsze rozgrywa podczas takiego turnieju jedno fantastyczne spotkanie. Życzę im, żeby taki mecz przyszedł w środę, gdy ich rywalem będą właśnie Brazylijczycy - uśmiechał się belgijski trener Niemców. 

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały