Sport.pl

MŚ w siatkówce 2014. Trener Brazylii: To media widzą w nas faworyta

Reprezentacja Brazylii awansowała do drugiej rundy mistrzostw świata z kompletem punktów. Mistrzowie świata zaczynają w Katowicach drugą część mundialu od meczów z Bułgarią i z Chinami. 
Chińczycy przyjechali na Śląsk z Gdańska. - To, że zmieniamy miejsce pobytu, nie ma dla nas żadnego znaczenia. Najważniejsze to skoncentrować się na grze i turnieju - mówi

Xie Guochen, trener azjatyckiej drużyny.

Chińczycy przeszli do drugiej rundy mistrzostw bez punktu, więc ich szansa na dalszy awans jest znikoma. - Nie dość, że nie mamy punktów, to jeszcze przed nami spotkania z tak trudnymi rywalami jak Brazylia czy Niemcy. Mimo wszystko nie zwieszamy głów. Mieliśmy już okazję grać z tymi drużynami i wygrywaliśmy - dodaje Zhong Weijun, kapitan Chińczyków.

Co ciekawe, Chińczycy grają w Polsce, a myślami są już przy igrzyskach azjatyckich, które rozpoczynają się 19 września. - To dla nas najważniejsza impreza czterolecia - mówi bez ogródek trener.

Bernardo Rezende, szkoleniowiec Brazylii, jest oczywiście zadowolony z faktu, że jego zespół wszedł do drugiej rundy z kompletem dziewięciu punktów, ale powtarza, że z Brazylii żaden faworyt.

- Tak nas mogą widzieć tylko media. My nie czujemy się faworytem. Po prostu z meczu na mecz robimy swoje. Przed nami trudna droga do kolejnej rundy. Najpierw mecze z Bułgarią i Chinami, a potem równie trudne pojedynki z Rosją i Kanadą. To silne, doświadczone i dobrze przygotowane fizycznie drużyny. Kto wie, co jeszcze nas czeka - zastanawia się Rezende, który dobrze ocenia pierwszą rundę mundialowych zmagań. - Zaczęliśmy turniej w dobrym stylu od wygranej z Niemcami. Potem złapaliśmy swój rytm, co nie znaczy, że nie mieliśmy słabszych chwil. Te przytrafiły się nam chociażby w meczu z Koreą, która zagrała przeciwko nam bardzo dobre spotkanie. Pierwszą rundę zakończyliśmy dobrym setem przeciwko Kubie. Chciałbym, żebyśmy pokazywali taką samą formę w następnych spotkaniach - mówi Rezende.

O kolejne wygrane na pewno będzie łatwiej z Bruno na rozegraniu. Kapitan Brazylijczyków doznał urazu palca w meczu z Tunezją. Wrócił do gry, gdy ważyły się losy spotkania z Kubą.

- Z palcem jest już dużo lepiej. Na pewno nie boli już tak, jak podczas weekendu. Będę robił, co mógł, żeby pomóc kolegom na boisku. Odpoczęliśmy dwa dni, a teraz koncentrujemy się już na kolejnej rundzie. Rywale są trudni, każdy gra inną siatkówkę. Bułgaria - nasz pierwszy przeciwnik - gra podczas mundialu agresywną zagrywką i atakiem. Czekają nas trudne mecze - podkreśla Bruno.

Jesteś siatkówki? Dołącz do nas na fejsie! >>

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały