Sport.pl

MŚ w siatkówce 2014. Niemcy odesłali Bułgarię do domu

Niemcy wygrali niezwykle ważne spotkanie z Bułgarią i wciąż liczą się w walce o medale. Bułgarzy nie mają już szans na awans do dalszej fazy turnieju.
Na ŚLĄSK.SPORT.PL piszemy także o siatkówce. Sprawdź na Facebooku >>

Bułgarzy przystępowali do meczu z Niemcami, wiedząc, że jeżeli nie zdobędą w tym spotkaniu punktu, to pozostałe spotkania mundialu obejrzą już w roli kibica.

W takiej sytuacji można było oczekiwać, że Bułgarzy rzucą się do gardeł Niemców od pierwszych piłek. Będą ich nękać zagrywką, zniechęcać do kolejnych ataków szczelnym blokiem i ofiarnymi obronami...

No i może nawet siatkarze z Bałkanów chcieli tak grać, ale umiejętności nie starczyło.

Niemcy nie grają w Spodku porywającej siatkówki, ale są dokładni i skuteczni. Bo to jak bomby nie odpali Gyorgy Grozer, to zawsze dziurę w bloku znajdzie Denys Kaliberda, albo ręce rywala obije Sebastian Schwarz.

Zespół trenera Vitala Heynena zagrał w Katowicach jak dotąd tylko jedno słabe spotkanie. Na inauguracje turnieju Niemcy niemal bez walki oddali mecz Brazylii. W kolejnych spotkaniach reprezentacja naszych zachodnich sąsiadów bez fajerwerków, ale jednak punktuje bardzo pewnie.

Bułgarzy mieli chwile, gdy starali się odwrócić losy tej nierównej rywalizacji. Gdy jednak tylko trochę podnieśli głowy, to na zagrywce stawał Grozer i demolował zespół rywala. To, co wyprawiał niemiecki atakujący w drugim secie, jest warte największych pochwał. Grozer zaserwował w tej partii cztery asy. Todor Aleksiew, doświadczony przyjmujący i kapitan zespołu, mógł tylko bezradnie patrzeć, jak piłka po bombowych zagrywkach Niemca spadała mu tuż pod nogi.

Po drugim secie drużyny zeszły z boiska na dziesięciominutową przerwę. Tyle że w przypadku Niemców ta przerwa ograniczyła się do zaledwie dwóch minut. Grozer i spółka szybko wrócili na parkiet i rozpoczęli rozgrzewkę, tak by nie dać ulecieć formie, która poniosła ich do efektownej wygranej w drugiej partii.

Ten plan jednak się nie powiódł. Bułgarzy w końcu zrozumieli, że przegrywają nie tyle mecz, co cały turniej i w końcu wzięli się do pracy. Wygrany set dodał im animuszu, ale nie na długo. W czwartej partii ponownie dominowali Niemcy, którzy dopisali do swojego konta cenne trzy punkty.

Niemcy - Bułgaria 3:1 (25:16, 25:15, 23:25, 25:17)

Niemcy: Gunthor, Grozer, Schwarz, Kaliberda, Kampa, Bohme, Tille (l) oraz Schops, Westphal

Bułgaria: Żekow, Gocew, Todorow, Aleksiew, Penczew, Sokołow, Sałfarow (l) oraz Miłuszew, Skrimow, Gradinarow, Bożiłow

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 PROJEKT Warszawa 14 15:4 5 0
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 12 12:2 4 0
3 PGE Skra Bełchatów 12 14:7 4 1
4 Aluron Virtu CMC Zawiercie 12 15:11 4 2
5 Jastrzębski Węgiel 12 12:9 4 3
6 Indykpol AZS Olsztyn 10 13:8 4 1
7 Cerrad Czarni Radom 9 12:9 3 2
8 Trefl Gdańsk 8 10:6 3 1
9 Asseco Resovia 7 10:13 2 4
10 GKS Katowice 6 11:14 1 4
11 Cuprum Lubin 5 10:16 2 4
12 MKS Ślepsk Suwałki 3 5:10 1 3
13 BKS Visła Bydgoszcz 1 3:18 0 6
14 MKS Będzin 0 3:18 0 6

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały