Sport.pl

MŚ w siatkówce 2014. Brazylia w poważnych opałach, ale znowu zwycięska

Kanada mocno postawiła się Brazylii, ale nie ugrała nawet seta. Zespół spod znaku klonowego liścia walczył jednak na całego, czym zaskarbił sobie sympatię śląskich kibiców.
Na ŚLĄSK.SPORT.PL piszemy także o siatkówce. Sprawdź na Facebooku >>

Kanadyjczycy to jedna z najprzyjemniejszych niespodzianek polskiego turnieju. Zespół z Ameryki Północnej pewnie awansował do drugiej fazy turnieju, a teraz rywalizuje z Niemcami o miejsce w najlepszej szóstce mistrzostw.

Tego wszystkiego dokonuje drużyna, która nie rzuca na kolana znanymi nazwiskami. Zawodnicy z Kanady nie reprezentują klubów w najlepszych ligach świata. Zarabiają na życie w Holandii, Szwajcarii, Niemczech, Francji... Polscy kibice najlepiej znają Dana Lewisa. Libero Kanadyjczyków grał w Polsce w Skrze Bełchatów i ZAKS-ie Kędzierzyn Koźle.

Siłą Kanady jest przede wszystkim dobrze rozumiejący się zespół. Tylko i aż, bo jednak sprawnie działająca siatkarska machina to pod siatką połowa sukcesu. Kibice w Spodku docenili grę zespołu z Ameryki i to za nią trzymali kciuki w czasie meczu z Brazylią. Brazylia też ma na Śląsku wielu fanów, ale chyba każdy chciałby w końcu zobaczyć, jak ktoś się stawia "Canarinhos" mocniej, zmusza ich do błędów, sprawia, że zniknie błogi spokój z twarzy mistrzów świata.

W trakcie mundialu Latynosi mieli dotąd najwięcej problemów z Koreą Południową (3:2), a jak równy z równym - choć mecz zakończył się w trzech setach - grali również z nimi Finowie.

Kanadyjczycy też robili, co ich w mocy, żeby ugrać chociaż seta. Blisko było w drugiej partii, gdy zespół spod znaku klonowego liścia wyszedł w połowie seta na prowadzenie, ale przy wyniku 21:21 popełnił dwa proste błędy (atak w aut i w siatkę) i został z niczym.

Drugi set był emocjonujący, ale już końcówka trzeciego...No, to już były Himalaje emocji! Kanadyjczycy walczyli niemal na kolanach. Genialnymi obronami popisywał się Lewis. Kibice w ekstazie, ale górą znowu, jak zawsze w czasie polskich mistrzostw, Brazylia.

Brazylia - Kanada 3:0 (25:19, 25:23, 29:27)

Brazylia: Bruno, Wallace, Sidao, Murilo, Lucarelli, Lucas, Felipe (l) oraz Mario, Raphael, Vissotto, Lipe.

Kanada: Sanders, Perrin, Duff, Simac, Schmitt, N. Hoag, Lewis (l) oraz Winters, Schneider, Vigrass, Van Lankvelt.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>  

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 PROJEKT Warszawa 14 15:4 5 0
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 12 12:2 4 0
3 PGE Skra Bełchatów 12 14:7 4 1
4 Aluron Virtu CMC Zawiercie 12 15:11 4 2
5 Jastrzębski Węgiel 12 12:9 4 3
6 Indykpol AZS Olsztyn 10 13:8 4 1
7 Cerrad Czarni Radom 9 12:9 3 2
8 Trefl Gdańsk 8 10:6 3 1
9 Asseco Resovia 7 10:13 2 4
10 GKS Katowice 6 11:14 1 4
11 Cuprum Lubin 5 10:16 2 4
12 MKS Ślepsk Suwałki 3 5:10 1 3
13 BKS Visła Bydgoszcz 1 3:18 0 6
14 MKS Będzin 0 3:18 0 6

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały