Sport.pl

MŚ w siatkówce 2014. Pojedynek gigantów w Spodku. Brazylia zlała Rosję

Brazylia pewnie pokonała Rosję i jest już ostatnią drużyną, którą nie przegrała meczu podczas polskiego mundialu. Do dalszej fazy mistrzostw awansowała również Rosja.
Na ŚLĄSK.SPORT.PL piszemy także o siatkówce. Sprawdź na Facebooku >>

Wszystkie bilety wyprzedane (11 tysięcy). Zakorkowane ulice w okolicach Spodka. Koniki sprzedający wejściówki z podwójnym przebiciem... To wszystko wskazywało na to, że na koniec drugiej rundy polskiego mundialu doszło do najbardziej ekscytującego i wyczekiwanego pojedynku podczas śląskiej części turnieju. Naprzeciw siebie stanęli mistrz świata i mistrz olimpijski. Najlepsi i najlepiej opłacani zawodnicy globu. Drużyny, które dotarły do tej fazy turnieju niepokonane.

Rosjanie nie mają wielu sympatyków w polskich halach. Trwający konflikt na Ukrainie sprawia, że Sborna jest regularnie wygwizdywana podczas turnieju. Zaczęło się to podczas ceremonii otwarcia mistrzostw i powtarzało podczas odgrywania hymnu przed każdym kolejnym meczem.

Jeden z dziennikarzy z Finlandii zapytał o ten "brak sympatii" ze strony Polaków Siergieja Makarowa, kapitana Rosji. Ten długo analizował treść pytania razem z tłumaczem, by w końcu odpowiedzieć "bez komentarza". - Spodziewałem się takiej odpowiedzi - odparł Fin.

Traktowanie siatkarzy jak forpocztę Władimira Putina nie spodobało się Vitalowi Heynenowi. Trener reprezentacji Niemiec apelował w Spodku, żeby nie mieszać sportu z polityką. - Rosyjscy siatkarze to bardzo mili ludzie - podkreślał.

No i śląscy kibice tak jakby wzięli sobie te słowa do serca. Podczas odgrywania hymnu Rosjan przed meczem z Brazylią z trybun nie wybrzmiał nawet jeden z gwizd. Potem oczywiście zawodnicy ze wschodu Europy poczuli presję i nieprzychylność Spodka, ale stawiamy, że nie robiło to na nich większego wrażenia.

Spotkanie siatkarskich potęg było meczem o pozycje numer jeden w katowickiej grupie, która to dawała pewność, że wygrany w trzeciej rundzie mundialu nadal będzie grał na Śląsku. Brazylijczycy rywalizują w Spodku od pierwszego meczu turnieju i nie ukrywają, że chcieliby zostać w tej hali aż do ostatniego dnia mundialu.

W meczu mistrzów pierwsza na mistrzowski poziom wskoczyła Brazylia. Latynosi od pierwszych piłek wypracowali sobie przewagę, której nie dali sobie odebrać już do końca pierwszego seta. Mocno zapracował na to środkowy Sidao, który w połowie seta miał serię trudnych, punktowych zagrywek. W końcówce seta równie imponującą serią serwisów popisał się również Siergiej Sawin. Tyle że Rosjanin jednak tylko ratował wynik i zmniejszał rozmiary porażki.

Walka na całego rozgorzała w secie drugim. To już była wymiana ciosów wagi ciężkiej. Rosjanie poprawili zagrywkę, a Brazylijczycy coraz częściej popełniali błędy w ataku. Zawodził Wallace, ważnych piłek nie kończył również Vissotto.

Zawodnicy nie oszczędzali się również na siatce, co niestety skończyło się bardzo źle dla Pawła Moroza. Atakujący reprezentacji Rosji paskudnie skręcił staw skokowy i wygląda na to, że dla niego polski mundial już się zakończył.

Kontuzja Moroza wyraźnie rozstroiła siatkarską maszynkę ze wschodu. Trener Andriej Woronkow w połowie trzeciego seta przesunął na pozycję atakującego Dmitrija Muserskiego. Olbrzym z ukraińskiej Makiejewki grał na tej pozycji w juniorach, ale teraz czuje się jednak zdecydowanie pewniej na środku bloku. Ta roszada nie wypaliła.

Brazylia potwierdziła też swoją wyższość także w secie czwartym, a to oznacza, że jest już ostatnią niepokonaną drużyną mistrzostw świata 2014. Rosjanie również awansowali do dalszej fazy turnieju.

Brazylia - Rosja 3:1 (25:21, 24:26, 25:19, 25:19)

Brazylia: Bruno, Wallace, Sidao, Murilo, Lucarelli, Lucas, Mario (l), Felipe (l) oraz Lipe, Vissotto, Raphael, Eder

Rosja: Apalikow, Spiridonow, Muserski, Ilinykh, Moroz, Grankin, Gołubew (l) oraz Sawin. Wolwicz, Makarow, Jermakow (l)

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 PROJEKT Warszawa 14 15:4 5 0
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 12 12:2 4 0
3 PGE Skra Bełchatów 12 14:7 4 1
4 Aluron Virtu CMC Zawiercie 12 15:11 4 2
5 Jastrzębski Węgiel 12 12:9 4 3
6 Indykpol AZS Olsztyn 10 13:8 4 1
7 Cerrad Czarni Radom 9 12:9 3 2
8 Trefl Gdańsk 8 10:6 3 1
9 Asseco Resovia 7 10:13 2 4
10 GKS Katowice 6 11:14 1 4
11 Cuprum Lubin 5 10:16 2 4
12 MKS Ślepsk Suwałki 3 5:10 1 3
13 BKS Visła Bydgoszcz 1 3:18 0 6
14 MKS Będzin 0 3:18 0 6

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały