MŚ w siatkówce 2014. Gyorgy Grozer zdemolował Iran. Niemcy już w półfinale!

Niemcy w efektownym stylu ograli Iran i są już pewni awansu do najlepszej czwórki mistrzostw świata. Przesądza o tym korzystny bilans małych punktów. To był wielki mecz Gyorgy Grozera, atakującego reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów.
Jesteś kibicem siatki? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Po dotkliwej i wyraźnej porażce z Francją 0:3 Niemcy stanęli pod ścianą, spod której mogli się ruszyć tylko w przypadku wygranej z Iranem. Zespół znad Zatoki Perskiej to prawdziwe objawienie tegorocznego sezonu reprezentacyjnego. Irańczycy dali się już poznać z dobrej strony podczas rywalizacji w Lidze Światowej, w której wywalczyli czwarte miejsce.

Awans do finałowej szóstki mistrzostw świata to także dla tego kraju wydarzenie bez precedensu. Dotąd Irańczycy najlepiej spisali się podczas mundialu w roku 1970, gdy finiszowali na... 21. miejscu.

Za niezwykłym postępem stoją talent, pracowitość tamtejszych graczy, ale i pieniądze, które pozwalają zarabiać im tyle, że nie są zainteresowani grą poza granicami swojego kraju.

Za wyniki Iranu odpowiada obecnie Serb Slobodan Kovac. Przed laty znakomity zawodnik, który w 2000 roku razem z reprezentacją Jugosławii sięgnął po olimpijskie złoto w Sydney.

Tamta Jugosławia to był zespół, który nigdy nie miał strachu w oczach. Drużyna, która zawsze walczyła do ostatniej piłki. Kovac zapewne chciałby, żeby Irańczycy grali w podobnym stylu. Tyle że w Spodku to Niemcy skakali wyżej, uderzali piłkę mocniej i bronili z większym poświęceniem.

Zespół z Azji wspierał w Katowicach Ramin Mehmanparast, ambasador Iranu w Polsce. Po dwóch setach dyplomata miał nietęgą minę. Niemcy w niczym nie przypominali drużyny, która we wtorek po przeciętnej grze uległa Francji. Tym razem Niemcy byli ekipą, która z pasją walczyła o pozostanie w mundialu. Tak jak Gyorgy Grozer, który pod koniec drugiego seta kropnął piłkę z taką mocą, że chyba wszyscy w Spodku żałowali libero Iranu, który nie tyle odbił piłkę, co został nią boleśnie trafiony.

Irańczycy ułatwiali zadanie Niemcom, gdyż grali bardzo przeciętnie blokiem. W dwóch pierwszych setach wywalczyli tym elementem gry zaledwie trzy punkty. Dla porównania Niemcy blokowali skutecznie dziewięć razy.

Trzeci set lepiej zaczęli Irańczycy, ale w połowie tej partii na zagrywkę wszedł Grozer i dokonał totalnego spustoszenia po drugiej stronie siatki. Seria dziewięciu serwów wyprowadziła Niemców na prowadzenie 17:12. Po takim ciosie zespół trenera Kovaca już się nie podniósł. Niemcy cieszyli się jak dzieci, bo okazało się, że ta efektowna wygrana dała im już - dzięki korzystnemu bilansowi małych punktów - miejsce w czwórce.

W czwartek ostatni mecz katowickiej grupy. Francja zagra z Iranem o półfinał. Początek spotkania o godzinie 20.25.



Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały