Siatkarze z Bielska-Białej nie dali rady wicemistrzom Polski

Asseco Resovia Rzeszów w trzech setach pokonała u siebie podopiecznych trenera Piotra Gruszki.
Na ŚLĄSK.SPORT.PL piszemy także o siatkówce. Sprawdź na Facebooku >>

Gospodarze zaczęli bardzo dobrze - grali pewnie w ataku oraz zdobywali punkty blokiem. Błędy, które na początku rzucały się w oczy, występowały na zagrywce. Rzeszowianie oddali w ten sposób kilka punktów gościom z Bielska-Białej. Na pierwszą przerwę techniczną podopieczni trenera Andrzeja Kowala schodzili z trzypunktową przewagą (8:5). W dalszej części gry rzeszowianie jeszcze bardziej potwierdzali swoją dominację i w efekcie na drugą przerwę techniczną schodzili, prowadząc już 16:8. Ładną, długą wymianę kibice zobaczyli przy pierwszej piłce setowej. Obie drużyny bardzo skutecznie i momentami desperacko broniły kolejnych ataków przeciwnika, ale ostatecznie goście za sprawą Bartosza Bućko zdołali tym razem się wybronić. Jednak już za chwilę rzeszowianie dopełnili formalności i Piotr Nowakowski skutecznym atakiem zakończył pierwszego seta. Poza tym nie było większych emocji i siatkarze Asseco Resovii wygrali go do 15, a zajęło im to ledwie 23 minuty. Ponownie bardzo dobrze w ataku prezentował się Rafał Buszek.

Na początku drugiego seta do głosu doszli siatkarze z Bielska-Białej. Na początku wyraźnie poprawili grę w obronie. Gospodarze natomiast zaczęli drugą partię mniej pewnie, popełniali błędy i na zagrywce, i w ataku i efekcie to goście schodzili na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:6. Później rzeszowianie zaczęli grać zdecydowanie pewniej w ataku i schodząc na drugą przerwę techniczną, prowadzili już 16:13. Nadal jednak wiele do życzenia pozostawiała zagrywka (w całym secie rzeszowianie popełnili sześć błędów). Drugi set już do końca był wyrównany i choć to rzeszowianie cały czas prowadzili, to musieli mieć się na baczności. Ostatecznie jednak wygrali po ponad półgodzinnej walce 25:23. Bardzo dobrze w ataku prezentował się cały czas Buszek, ale też Marko Ivović.

Trzeci set rozpoczął się bardzo podobnie do drugiego. Goście grali znacznie pewniej niż siatkarze Asseco Resovii i schodząc na pierwszą przerwę techniczną, mieli trzy punkty przewagi. Tym razem jednak goście wydawali się bardziej czujni niż w dwóch wcześniejszych partiach i na kolejną przerwę techniczną również schodzili, prowadząc, tym razem 16:14. Jednak później rzeszowianie zrobili tak jak w poprzednich setach. Dzięki znakomitej końcówce wygrali ostatnią partię do 19.

- Nie było to takie łatwe spotkanie - powiedział po meczu trener gospodarzy Andrzej Kowal. - Goście prezentowali się całkiem nieźle, a my wygraliśmy m.in. dzięki dobrym końcówkom - dodał.

- Trenujemy w pełnym składzie od niedawna, więc błędy jeszcze się pojawiały - przyznawał z kolei środkowy Asseco Resovii Dawid Dryja. - Na szczęście w odpowiednich momentach potrafiliśmy się zmobilizować i wygraliśmy dosyć pewnie - dodał.

Nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu otrzymał atakujący gospodarzy Rafał Buszek.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały