Prezes MKS-u nie ma wątpliwości, że to był dramat. Tajemnicza diagnoza

Siatkarki Tauronu Banimex MKS Dąbrowa Górnicza wystawiają swoich kibiców na ciężką próbę. Zespół zawodzi w lidze, skompromitował się również w rozgrywkach Pucharu Polski. Dlaczego ekipa typowana do medalu stała się ligowym średniakiem?
Jesteś kibicem z Zagłębia? Dołącz do nas na Fejsie! >>

MKS gra w najwyższej klasie rozgrywkowej od sezonu 2007/08 i od tamtej chwili zawsze plasuje się w pierwszej piątce rozgrywek. Po drodze zdobył medal srebrny i dwa brązowe mistrzostw Polski. Dwa razy cieszono się również w zagłębiowskim klubie z wywalczenia Pucharu Polski.

W tym roku zespół dopadł jednak dziwny marazm. W lidze MKS jest tylko średniakiem, który przystąpi do rozgrywek play-off z szóstego miejsca. Nie będzie również sukcesu w Pucharze Polski, w którym MKS dostał bolesne lanie od Atomu Trefla Sopot (0:3). - Po meczu w Sopocie jestem mocno zaniepokojony. W żadnym z setów nie nawiązywaliśmy wyrównanej walki. Zdobywaliśmy ledwie po kilkanaście punktów [13, 18 i 18 - przyp.red.]. Nasza gra to był dramat, którego nie chce więcej oglądać - mówi Robert Koćma, prezes klubu.

Po minionych rozgrywkach, w których MKS był czwarty w drużynie, doszło do poważnych zmian. Odeszła liderka ataku, czyli Katarzyna Zaroślińska oraz solidna środkowa z USA Rachael Adams. Podziękowano również za pracę niewypałom z zagranicy. Zawiodła Brazylijka Sassa. Niewiele dała też drużynie niemal ciągle kontuzjowana Argentynka Natalia Brussa.

Odszedł też trener. Włocha Nicole Negro zastąpił Argentyńczyk Juan Manuel Serramalera. Miało być lepiej, a jest gorzej...

- Oczywiście, że jestem zawiedziony, ale też podtrzymuję to, co powiedziałem przed sezonem. Zespół, który dziś mamy, jest tańszy, ale jednocześnie lepszy od tego z minionych rozgrywek. Potencjał naszej drużyny na pewno sięga pozycji medalowych. Niestety ciężka praca i umiejętności poszczególnych zawodniczek nie przekładają się na skuteczną grę całego zespołu. I to jest nasz największy problem - mówi Koćma.

Prezes jest już po długiej rozmowie z trenerem Serramalerą, a teraz czekają go konsultacje z poszczególnymi zawodniczkami. - Postawiliśmy diagnozę. Wiemy, co jest naszym największych problemem. Co? Pewnych rzeczy na forum publicznym jednak się nie mówi. Niech to pozostanie naszą tajemnicą. Ważne, żeby zadziałało. Na pewno mogę powiedzieć, że nasz problem tkwi w głowach. Że mimo naszych usilnych starań wciąż nie mamy w drużynie zawodniczki, która niezależnie od losów spotkania nie zwalnia ręki i zawsze wierzy w wygraną. Tej wiary, szczególnie w końcówkach setów, brakuje nam najbardziej. Mimo wszystko uważam, że ten sezon nie jest jeszcze stracony. Wiem, że MKS nigdy nie był w lidze poniżej piątego miejsca. Tyle że my w ostatnich latach przyzwyczailiśmy naszych kibiców, że jednak gramy o zdecydowanie większą pulę.

Wygląda na to, że w pierwszej rundzie play-off zagramy z Muszynianką. Powalczmy w tych meczach, jak o mistrzostwo Polski, a potem zobaczymy co będzie dalej - podkreśla prezes zagłębiowskiego klubu.

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały