Sport.pl

Orlen Liga. MKS Dąbrowa Górnicza wygrywa po zaciętym boju z BKS-em. "To nieprawdopodobne"

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza uporał się w pięciu setach z BKS-em Aluprof Bielsko-Biała, ale tak po prawdzie, gdyby nie jeden błąd sędziów, to wynik spotkania byłby zgoła inny.
Na ŚLĄSK.SPORT.PL piszemy także o siatkówce. Sprawdź na Facebooku >>

Kibice, którzy emocjonują się kobiecą siatkówką w naszym regionie, już w pierwszej kolejce Orlen Ligi mogli się przekonać, jak w bezpośrednim boju prezentują się drużyny, za które będą ściskać kciuki najmocniej.

Na papierze faworytem wydawał się MKS, który zmontował ciekawy skład z trójką Amerykanek na czele. W zagłębiowskim klubie bez ogródek mówią, że chcą medalu i nie obawiają się nikogo.

Tyle że BKS też ma swoje atuty. Emanuele Sbano, 42-letni Włoch, który odpowiada teraz za wyniki drużyny z Bielska-Białej, też zerka w górę tabeli.

Zespół ma prowadzić do sukcesów argentyńska rozgrywająca Yael Castiglione. Przyjęcie trzymać, a potem ważne punkty zdobywać Nikola Radosova - Słowaczka, która z powodzeniem mogłaby też powalczyć o tytuł miss ligi.

To tyle o tym co na papierze, bo gdy zaczął się już mecz, to liczyły się już tylko skoczne nogi, mocne ręce i chłodna głowa. Pierwszy set poziomem nie powalił. Przebłyski dobrej gry miały zagłębiowskie Amerykanki - rozgrywająca Micha Hancock i przyjmująca Deja McClendon, które nękały też rywala kąśliwymi zagrywkami.

I chociaż zawodniczki BKS-u przyjmowały kolejne piłki z fatalną skutecznością 24 proc., to seta wygrały. Zadecydowała o tym gra w ataku, który z kolei był najsłabszym elementem gry miejscowych. To także dlatego Rebeccę Perry próbowała zastąpić rezerwowa atakująca, czyli Kanadyjka Rebecca Pavan. Efekt podobny...

Drugi set przyniósł najwięcej emocji w samej końcówce. Zawodniczki MKS-u prowadziły już 24:11, więc myślami były już na przerwie. Tymczasem BKS zaciekle walczył o kolejne punkty i dzięki serii dobrych zagrywek Radosovej doprowadził do stanu 24:25. MKS przegrałby tego seta, gdyby nie pomoc sędziów. Dąbrowianki wywaliły bowiem w aut piłkę setową, a sędzia liniowy wskazał na boisko.

Trener bielszczanek długo nie mógł się pogodzić z decyzją arbitrów. - To nieprawdopodobne! - powtarzał kręcąc z niedowierzaniem głową.

Kolejna partia pokazała, że Włoch miał czego żałować. Jego zespół wygrał bowiem następnego seta, który - gdyby nie wspomniany błąd - byłby przecież setem ostatnim. Okoliczności tej wygranej też były jednak niecodzienne. BKS prowadził już bowiem 23:16, a i tak dał się doścignąć i zwyciężył dopiero na przewagi.

I tak zamiast gładkiego 0:3 kibice oglądali zacięty pięciosetowy bój zakończony wygraną MKS-u.

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza - BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:2 (22:25, 27:25, 24:26, 25:20, 15:10)

MKS: Różycka, Dziękiewicz, Perry, Hancock, Ganszczyk, McClendon, Strasz (l) oraz Piekarczyk, Pavan, Staniucha-Szczurek

BKS: Horka, Lis, Bamber-Laskowska, Radosova, Moskwa, Castiglione, Wojtowicz (l) oraz Mucha, Łyszkiewicz

Widzów: 2 000

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały