Sport.pl

MKS Dąbrowa Górnicza. Mistrz nie zasłużył na wygraną do zera

MKS Dąbrowa Górnicza popełnił zbyt wiele błędów, żeby skutecznie postawić się mistrzowi Polski z Police. - Czuję olbrzymi niedosyt - mówiła po przegranym do zera spotkaniu Magdalena Śliwa, drugi trener zagłębiowskiej drużyny.
 
Facebook? » | A może Twitter? »


Nie powinno się wieszać medali na szyjach sportowców jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji, ale w przypadku siatkarek Chemika Police można jednak złamać reguły.

Mistrz Polski to jakość i pieniądze, do których w Orlen Lidze trudno się zbliżyć. MKS też ma co prawda medalowe ambicje, ale jednak do zespołu z Polic - przynajmniej na papierze - mu daleko.

Przed meczem w Dąbrowie Górniczej Chemik stracił w pięciu spotkaniach ledwie jednego seta. Zagłębiowski zespół rzecz jasna było stać na sprawienie niespodzianki (dokonał tego mając słabszy skład w minionym sezonie), ale by tak się stało potrzebne było spełnienie dwóch warunków - koncertowa gra miejscowych i słabszy dzień przejezdnych. Nic się takiego nie stało, więc dąbrowianki mogły tylko ze smutkiem przyznać, że armat na mistrza to one nie mają.

- Chociaż większość spodziewała się, że nie postawimy się skutecznie Chemikowi, to ja czuję teraz olbrzymi niedosyt - mówiła Magdalena Śliwa, drugi trener MKS-u. - Mistrz wcale nie zagrał przeciwko nam dobrego spotkania. Proszę spojrzeć na statystyki pierwszego seta. Miałyśmy lepsze przyjęcie i atak, a jednak to rywal zdobył więcej punktów. Zdecydowały o tym przede wszystkim nasze własne, niewymuszone aż tak bardzo przez przeciwnika błędy. Tych pomyłek było zdecydowanie za dużo. Ruszyłyśmy faworyta, który jednak musiał dokonać korekt w składzie, ale na dłuższym dystansie nie potrafiłyśmy grać aż tak konsekwentnie. Zabrakło też charakteru, który pokazywałyśmy we wcześniejszych meczach. Mam nadzieję, że nasze dziewczyny uwierzą po tym spotkaniu, że diabeł nie taki straszny i jeżeli pojawi się kolejna szansa na wygraną, to już z niej skorzystają - dodała Śliwa.

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza - Chemik Police 0:3 (19:25, 20:25, 20:25)

MKS: Różycka, Dziękiewicz, Perry, Hancock, Ganszczyk, McClendon, Strasz (l) oraz Staniucha-Szczurek, Piekarczyk, Pavan

Chemik: Montano, Bednarek-Kasza, Havelkova, Veljković, Wołosz, Jagieło, Maj-Erwardt (l) oraz Paola, Kowalińska,

 

Więcej o:

PlusLiga 2018/19

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 62 65:22 21 3
2 ONICO Warszawa 57 61:28 19 5
3 Jastrzębski Węgiel 50 55:34 17 7
4 Aluron Virtu Warta Zawiercie 43 54:42 15 9
5 Cerrad Czarni Radom 42 48:37 14 10
6 PGE Skra Bełchatów 38 51:45 14 10
7 Asseco Resovia Rzeszów 35 42:48 11 13
8 GKS Katowice 32 44:47 11 13
9 Indykpol AZS Olsztyn 30 45:51 9 15
10 Trefl Gdańsk 28 41:53 9 15
11 Chemik Bydgoszcz 22 32:57 7 17
12 Cuprum Lubin 20 29:57 7 17
13 MKS Będzin 9 22:68 2 22

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały