Najlepszemu obrońcy GKS-u brakuje siły w ręce

Łukasz Sokół, hokeista tyskiej drużyny wraca do zdrowia po urazie barku. W piątek będzie ściskał kciuki za swój zespół, który powalczy o punkty w Sosnowcu.
Kto wystąpi w sobotniej imprezie "Hokej z Gwiazdami" w Tychach

31-letni zawodnik to jeden z najlepszych obrońców ekstraligi. Sokół nie pojawia się na lodzie od listopada, a jego strata jest dla GKS-u bardzo kosztowna. - Trenuję już z resztą drużyny i mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu wrócę do gry. Szykuje się na czwartkowy mecz z Podhalem Nowy Targ - mówi hokeista, który zaznacza, że wciąż nie jest w pełni sił. - W kontuzjowanej ręce wyraźnie brakuje mi siły - podkreśla.

Seria kontuzji odbiła się na wynikach wicemistrzów Polski. GKS z lidera rozgrywek stał się ekipą, która nie jest pewna miejsca w pierwszej czwórce.

Drużyny wciąż nie opuszcza pech. Po wtorkowym meczu z Cracovią (0:4) ze składu znowu wypadł Grzegorz Pasiut (na około dwa tygodnie), który dopiero co wyleczył uraz barku. - Niestety, tak to właśnie wygląda. Koledzy, którzy wracają do gry po ciężkich kontuzjach też nie będą od razu w wysokiej formie. Wszystko wymaga czasu. Zrobimy co w naszej mocy, żeby na koniec sezonu powalczyć o medale. Pierwsza piątka drużyn jest bardzo wyrównana. Każdy ma równe szanse - mówi Sokół, który obawia się piątkowego meczu z Zagłębiem. - To nieobliczalny zespół, który zawsze jest trudnym rywalem dla GKS-u - mówi. Początek spotkania o godzinie 18.

JKH GKS Jastrzębie zagra o punkty w Nowym Targu.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »