Ważny mecz w Tychach. Poznamy największego przegranego sezonu?

Koniec sezonu zasadniczego hokejowej ekstraligi coraz bliżej. Dla kogo zabraknie miejsca w pierwszej czwórce? Walka może się rozstrzygnąć pomiędzy drużynami z Tychów i Jastrzębia.
Do końca rozgrywek pozostało jeszcze dziesięć spotkań. Ostatnie odliczanie dla śląskich drużyn rozpocznie się we wtorek na lodzie w Tychach, gdzie zawodnicy GKS-u i JKH skrzyżują kije. Na razie górą są jastrzębianie, którzy wyprzedzają wicemistrzów Polski o cztery punkty. Przed piątym w tabeli GKS-em jest jeszcze Unia Oświęcim (dwa punkty więcej) oraz Cracovia (siedem punktów) i KH Sanok (aż dziewiętnaście).

- Moim zdaniem walka o dwa wolne miejsca, które dają szansę gry o medale, rozstrzygnie się pomiędzy Unią, JKH i GKS-em. Sanoka, ale także Cracovii, na pewno nie zabraknie w play off. Krakowianie to zbyt doświadczony zespół, żeby roztrwonić nawet skromną przewagę - uważa Wiesław Jobczyk, jeden z najlepszych napastników w historii polskiego hokeja, ekspert telewizyjny.

Dla śląskich drużyn byłoby najlepiej, gdyby punkty zaczęła tracić Unia. W Oświęcimiu jednak z chwilą, gdy trenerem drużyny został Szwed Charles Franzen, wyniki i gra są coraz lepsze. - Rzeczywiście reorganizacja pracy wyszła im na dobre. W podobnej sytuacji jest jednak także GKS, który dopiero co zmienił szkoleniowca [Jacka Płachtę zastąpił Wojciech Matczak - przyp. red.]. Tyszanie to bardzo mocny personalnie i organizacyjnie klub. Moim zdaniem będę jeszcze wygrywać. Ten sezon nie jest jeszcze dla nich stracony - mówi Jobczyk.

Łukasz Sokół, obrońca tyskiej drużyny, który wrócił do gry po prawie dwóch miesiącach przerwy spowodowanej urazem barku też nie wyobraża sobie, żeby jego drużyny mogło zabraknąć w pierwszej czwórce. - Miejsce, z którego przystąpimy do play off, nie jest aż tak ważne. Stawka czołowych drużyn jest bardzo wyrównana. Nie da się wskazać słabszego rywala - zaznacza.

JKH, który dziś patrzy na Unię i GKS z góry, ma się czego obawiać, gdyż w końcówce sezonu nie będzie mógł liczyć na Richarda Krala. 42-letni Czech to lider drużyny i czołowy napastnik ekstraligi, dziś zmaga się jednak z kontuzją kolana. - Jego brak może zaważyć na tym, że to JKH będzie największym przegranym sezonu i nie wejdzie do czwórki. Na początku rozgrywek spisywali się świetnie. Wygrywać trzeba jednak teraz - zaznacza Jobczyk.

Początek wtorkowego spotkania o godzinie 18. W naszym regionie o punkty zagra też Zagłębie Sosnowiec, które zmierzy się z KH Sanok. Początek spotkania również o godzinie 18.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »