Bójka na lodzie jak z NHL! Następca Krzysztofa Oliwy? [WIDEO]

Mecz GKS-u Tychy z TKH Toruń przyniósł nie tylko emocje i rywalizację na lodzie. Kibice zobaczyli też pojedynek na pięści.
Okładali się Radosław Galant (GKS) i Kamil Gościmiński (TKH). Mocniejsze i celniejsze ciosy wyprowadzał rosły (190 centymetrów wzrostu) tyszanin. 22-letni Galant tak naprawdę pochodzi z Krynicy, ale gra w GKS-ie od 2010 roku.



Najsłynniejszym lodowym zabijaką z Tychów był jak dotąd Krzysztof Oliwa. Wychowanek GKS-u grał w NHL - najlepsze lidze świata, w której zyskał miano ochroniarza gwiazd.

Oliwa spędzał długie godziny na siłowi i sali treningowej by potem - już podczas meczów - rozstrzygać bójki w jak najbardziej efektowny sposób.

Swoje najlepsze walki miał zarchiwizowane i często do nich wracał. Ciężka ręka sprawiła, że zyskał przydomek "The Polish Hammer", czyli "Polski młot"

Oliwa to także zdobywca słynnego Pucharu Stanleya w barwach New Jersey Devils z roku 2000.



Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »