Sport.pl

Dwunastolatki jadą na MŚ do Kanady. Hokejowy związek tylko im "pobłogosławił"

Chłopcy z Polski wezmą udział w międzynarodowym turnieju hokeja na lodzie PeeWee w Quebec City w Kanadzie, uznawanym za nieoficjalne klubowe mistrzostwa świata hokeistów w tej kategorii wiekowej. Z wyjazdu nic by nie wyszło, gdyby nie zaangażowanie rodziców
Udział Polskiego Związku Hokeja na Lodzie w tym przedsięwzięciu jest żaden. - Dali nam swoje błogosławieństwo. Mamy tylko od nich oficjalne pozwolenie na wyjazd, które było wymagane - mówi Andrzej Borowiak, ojciec jednego z młodych hokeistów, który wraz z dwójką innych rodziców, Pawłem Słowakiewiczem oraz Piotrem Kotem, podjął się organizacji wyjazdu.

Za ocean wylatuje w sobotę 18 młodych hokeistów - ośmiu reprezentujących JKH GKS Jastrzębie, trzech KTH Krynica, czterech Podhale Nowy Targ i po jednym ze Stoczniowca Gdańsk, Niedźwiadków Sanok, Tyskich Lwów MOSM Tychy. Towarzyszyć będzie im ośmioro rodziców oraz trener z Jastrzębia, Marek Chrabański.

Koszty wyjazdu są niemałe - 6 tys. złotych na osobę. Rodzicom z Jastrzębia, oprócz własnych środków, udało się pozyskać prywatnych sponsorów.

Borowiak ma świadomość tego, że kadrę zespołu wyłoniono niedemokratycznie, ale jest to wynik późnego zgłoszenia polskiej ekipy do turnieju. Jedna z osób, która pierwotnie podjęła się organizacji wyjazdu, mocno zawierzyła PZHL-owi, licząc na to, że związek pomoże w tej operacji. - Wyszło tak, że na trzy dni przed zamknięciem naboru okazało się, że nie mamy nic - mówi Borowiak i przekonuje, że nie jest tak, że na wyjazd mogli pozwolić sobie tylko najbogatsi. - W jednym przypadku rodzina z piątką dzieci usiadła przed Bożym Narodzeniem i postawiła sprawę w ten sposób: "Albo będą prezenty, albo Kuba jedzie do Kanady. I jednogłośnie postanowiono, że chłopak pojedzie do Quebec - relacjonuje Borowiak.

Jastrzębski przedsiębiorca twierdzi, że w ten sposób rodzice chcieli wynagrodzić swoim pociechom trud, jaki wkładają w uprawianie tej ciężkiej dyscypliny. - Mój syn od piątego roku życia ma codziennie łyżwy na nogach. Dla każdego hokeisty Mekką jest Kanada, więc dajemy dzieciom szansę - uważa rodzic.

PZHL probnlemu nie widzi. - Czemu się w to nie zaangażowaliśmy? A skąd mamy na to wziąć środki? My dostajemy tylko pewne pieniądze celowe. Żyjemy z dotacji, nie jesteśmy zakładem, który wypracowuje zyski. A poza tym PZHL może dotować kadry hokeistów od 16. roku życia. Nasza dobra nasza wola nic tu poradzi. Nikt nie wyłoży pieniędzy, bo ich nie ma - wyjaśnia Marian Pysz, kierownik wyszkolenia PZHL-u

Turniej w Kanadzie odbywa się od 53 lat. Uczestniczy w nim 110 drużyn, z czego większość stanowią zespoły kanadyjskie i amerykańskie. Mecz finałowy w zeszłym roku oglądało 10 tys. widzów, którzy płacą za bilety.

Impreza potrwa do 19 lutego. - Przy okazji turnieju odbywa się święto lodu, rzeźbienie figur, wyścigi po zamarzniętej rzece Św. Wawrzyńca. Nasi chłopcy mają zagwarantowane zwiedzanie miasta, wejście do nowoczesnej hali treningowej, wizytę w największym sklepie ze sprzętem hokejowym - wylicza organizator wyjazdu.

Polacy zostali zakwalifikowani do grupy B, czyli trzeciej z czterech kategorii umiejętności. Najniższego poziomu udało się uniknąć tylko dzięki temu, że młodzi jastrzębianie grają na co dzień w lidze czeskiej, a więc kraju będącym hokejową potęgą. Dwa mecze mają w turnieju zagwarantowane. Jeśli po nich odpadną z dalszej gry, to czekają ich jeszcze cztery mecze towarzyskie.

Nasi hokeiści wystąpią w barwach narodowych. - Koszulki mają z orzełkiem na piersi i logiem PZHL-u - uśmiecha się Borowiak. Zakupiono im także jednakowe kurtki z napisem "POLAND". Skąd ten ukłon w stronę federacji, która nawet nie potrafiła zapewnić obiecanych wcześniej strojów? - To logo to nie tylko ludzie, którzy zajmują obecnie stanowiska. Oni odejdą, ono zostanie - wyjaśnia Borowiak. I podkreśla: - Nasz hokej potrzebuje menedżerów z prawdziwego zdarzenia. Być może są to rodzice, może pasjonaci hokeja, a może byli zawodnicy. Na nich czas - przekonuje.

Więcej o:
Komentarze (1)
Dwunastolatki jadą na MŚ do Kanady. Hokejowy związek tylko im "pobłogosławił"
Zaloguj się
  • kibic_rudego

    0

    premier Tusk
    z ferajną z PO
    zrobili przekręt z Orlikami
    i stadionami pilkarskimi
    wiec nie ma kasy na sport

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX