Kibice Unii dedykują fanom GKS-u Tychy przebój Mieczysława Fogga [WIDEO]

?Teraz nie pora szukać wymówek, fakt, że skończyło się, dziś przyszedł inny, bogatszy i lepszy ode mnie...?
Tyskich hokeistów prawdopodobnie zabraknie w pierwszej czwórce ligi, która na koniec sezonu zagra o medale. Ostatni raz przydarzyło się to GKS-owi w roku 2003. Przesądziła o tym niedzielna porażka na własnym lodzie z Unią (2:3).

Oświęcimianie żyją z tyskimi kibicami jak pies z kotem. Ostatnie lata należały w tej rywalizacji do GKS-u, który w 2005 roku zrzucił Unię z mistrzowskiego tronu. Klub z Oświęcimia grał potem z każdym rokiem coraz gorzej, aż w końcu spadł do amatorskiej pierwszej ligi.

- Teraz przyszedł czas zemsty - piszą na internetowych forach fani Unii. "Mirek2000" na portalu hokej.net dedykuje fanom GKS-u przebój Mieczysława Fogga "Ostatnia niedziela" i przytacza jego słowa:

"Teraz nie pora szukać wymówek

fakt, że skończyło się,

dziś przyszedł inny, bogatszy i lepszy ode mnie

i wraz z Tobą skradł szczęście me.

Jedną mam prośbę, może ostatnią

pierwszą od wielu lat,

daj mi tę jedną niedzielę,

ostatnia niedzielę,

a potem niech wali się świat.

To ostatnia niedziela

dzisiaj się rozstaniemy,

dzisiaj się rozejdziemy

na wieczny czas.

To ostatnia niedziela,

więc nie żałuj jej dla mnie,

spojrzyj czule dziś na mnie

ostatni raz."



Dla przypomnienia oryginał



Czy to rzeczywiście była ostatnia niedziela dla hokeistów GKS-u? Sytuacja jest ekstremalnie trudna, ale tyszanie mogą jeszcze zagrać o medale.

Przed ostatnią wtorkową kolejką GKS ma tyle samo punktów (75), co czwarty zespół z Jastrzębia.

- To jedyna drużyna, kosztem której możemy zagrać w play off. Warunki do spełnienia są dwa - my musimy wygrać w Toruniu, a Jastrzębie stracić choćby jeden punkt w meczu z Zagłębiem - mówi Karol Pawlik, dyrektor tyskiego klubu.

Jeżeli JKH i GKS zgodnie zwyciężą, to górą będą jastrzębianie, którzy mają lepszy bilans bezpośrednich spotkań. Teoretycznie GKS i JKH mogą jeszcze zrównać się punktami z Unią (78), która w ostatniej kolejce gra na własnym lodzie z Cracovią. To jednak zły scenariusz dla tyszan, gdyż dodatkowa tabelka dla trzech drużyn ustawia ich na pozycji najsłabszego.

- Pozostała nam tylko nadzieja. Sami na to zapracowaliśmy, gdyż z Unią zagraliśmy po prostu słabo - przyznaje Pawlik.

Początek wszystkich wtorkowych spotkań o godzinie 18.

Więcej o: