Sport.pl

Mariusz Czerkawski wie jak uzdrowić polski hokej, ale prezesem być nie chce

Mariusz Czerkawski, były zawodnik NHL ściska kciuki za białoczerwonych, którzy walczą w mistrzostwach świata w Krynicy.
Po dwóch dniach turnieju Dywizji I B Polacy mają na swoim koncie dwa spektakularne zwycięstwa z Litwą i Rumunią. Litwinów ograliśmy 9:0, a Rumunów jeszcze wyżej, bo 10:0. Przed naszą drużyną kolejne mecze z Holandią, Australią i Koreą Południową. Na zaplecze światowej elity awansuje tylko najlepszy zespół.

- Trzeci liga światowego hokeja to brzmi fatalnie. Nie możemy jednak zapominać, że upadliśmy tak nisko z powodu reorganizacji światowych rozgrywek. Wcześniej zajmowaliśmy już czwarte miejsce w Dywizji I A, ale wtedy nie kończyło to się spadkiem - przypomina Czerkawski, jeden z najlepszych napastników w historii polskiego hokeja.

Wychowanek GKS-u Tychy przez ponad dziesięć lat grał w NHL - najlepszej lidze świata. W 2000 roku wziął udział w prestiżowym meczu gwiazd. Po zakończeniu kariery częściej można go spotkać z kijem do golfa, ale hokej to wciąż dla Czerkawskiego dyscyplina numer jeden.

40-letni Czerkawski często jest typowany do roli nowego prezesa Polskiego Związku Hokeja na Lodzie. Były hokeista nie daje się jednak namówić na start w wyborach. Najbliższe odbędą się już 26 maja. Zdzisław Ingielewicz, który zarządza dziś związkiem nie podjął decyzji czy będzie ponownie ubiegał się o fotel prezesa.

- Największa porażka prezesa Ingielewicza to fakt, że nie znalazł dla polskiego hokeja sponsora strategicznego. Rozmawiałem na temat wyborów z prezesem, który zapewnia, że odda władzę osobie, która będzie miała możliwości i pomysł jak uzdrowić polski hokej - mówi Czerkawski.

Jedynym oficjalnym kandydatem na nowego prezesa PZHL-u jest jak dotąd Piotr Hałasik. Związany z branżą energetyczną biznesmen z Sosnowca był dotąd kojarzony z siatkówką. Hałasik doprowadził do mistrzostwa Polski siatkarzy Płomienia. Pomagał też organizować zawodową ligę siatkarską.

- Plany, programy... to wszystko jest ważne. Gdy jednak nie będzie pieniędzy na ich realizację to nadal będziemy stać w miejscu. Musimy bardziej otworzyć się na zachód. Kopiować to, co przed nami zrobili Norwegowie, Duńczycy, Szwajcarzy. Przecież reprezentacje tych krajów jeszcze kilkanaście lat do tyłu grały na poziomie Polski. Musimy uczyć się od lepszych. Był pomysł, żeby ściągnąć do Polski Henryka Grutha, który w Szwajcarii zdobywa medale w rozgrywkach juniorskich. Tyle, że nikt nie wróci nad Wisłę, żeby pracować społecznie. Są trenerzy - chociażby, ze Szwecji - którzy chcą pracować w Polsce. Pewnie, że znajdą się malkontenci, którzy będą im wytykać brak doświadczenia i sukcesów. Przypominam jednak, że trenerzy z najwyższej półki pracują nie za 5 tysięcy euro miesięcznie, tylko za milion, dwa rocznie. Znajdziecie ich w Rosji. Przecież nie jadą tam, żeby zwiedzać Moskwę czy Petersburg. Musimy iść tą samą drogę. Inaczej przegramy - kończy Czerkawski.

Więcej o:
Komentarze (2)
Mariusz Czerkawski wie jak uzdrowić polski hokej, ale prezesem być nie chce
Zaloguj się
  • poborowy102

    Oceniono 3 razy 3

    Przydałoby się zakończyć budowanie wszędzie Orlików, a zamiast tego program typu "Blisko lodowisko", w każdym większym mieście dofinansowanie do budowy lodowiska krytego pod warunkiem, mze gmina zapewni szkolenie młodzieży.

  • starysos

    Oceniono 2 razy 0

    A co w tym dziwnego.Ja też wiem,i podejrzewam że tysiące ludzi wie,jak uzdrowić polski hokej.I też nie chce,a i podejrzewam,że i ci ludzie nie chca zostać prezesami.I tylko jeden człowiek,nie wie.To aktualny prezes PZHL.Tak to jest z prezesami,nie tylko sportowych związków.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX