Piotr Hałasik nowym prezesem Polskiego Związku Hokeja na Lodzie

Biznesmen z Sosnowca wygrał sobotnie wybory na szefa polskiego hokeja. Otrzymał 45 głosów, a drugi kandydat, były sędzia Jacek Chadziński - 12.
59-letni przedsiębiorca zastąpił Zdzisława Ingielewicza, który kierował związkiem w czasie ostatniej, czteroletniej kadencji.

Hałasik był dotąd znany przede wszystkim z działalności na rzecz siatkówki. Jest honorowym prezesem Płomienia Sosnowiec - klubu, który poprowadził do mistrzostwa oraz Pucharu Polski. Pomagał też organizować zawodową Polską Ligę Siatkówki.

Hałasika namówili do startu w wyborach przede wszystkim hokejowi działacze z rodzinnego z Sosnowca. Potem poparła go duża koalicja klubów na czele z GKS-em Tychy, JKH Jastrzębie, Zagłębiem, GKS-em Katowice, Orlikiem Opole, Unią Oświęcim, Polonią Bytom, KH Sanok, Podhalem Nowy Targ, Naprzodem Janów czy Dębicą.

- Chcę pomóc dźwignąć się hokejowi. Sprawić, by wróciły czasy, gdy hokej był po piłce nożnej dyscypliną numer dwa w naszym kraju. Nie będę prezesem tylko menedżerem. Za swoją pracę i czas nie będę pobierał pieniędzy z kasy związku - mówił Hałasik, który podkreśla, że jest niezależny finansowo, a obecnie doradza jednej z kancelarii prawnych.

Hałasik określił swoje plany w czterech punktach. Po pierwsze: odbudować prestiż reprezentacji. Po drugie: zorganizować zawodową Polską Ligę Hokeja. Po trzecie: inwestować w szkolenie młodzieży. W końcu po czwarte: otoczyć się fachowcami. Na wszystko potrzeba pieniędzy, a Hałasik twierdzi, że wie jak je znaleźć.

Biznesmen przekonał działaczy także tym, że zadeklarował, że jeżeli w ciągu dwóch lat nie znajdzie sponsora dla hokeja to odejdzie. - Stawiam, że będę najdłużej albo najkrócej pracującym prezesem związku - żartował.

Prawą ręką Hałasika ma być Andrzej Skowroński. Były prezes GKS-u Tychy ma m. in. odpowiadać za organizację PLH. - Zawodowa liga nie wystartuje przed najbliższym sezonem. Nie będziemy działać pod presją czasu, bo popełnimy za dużo błędów. Sezon 2013/14 to realny termin powołania do życia zawodowych rozgrywek - mówił Hałasik, który zapewnił, że nie będzie - wzorem innych związków sportowych - przenosił siedziby PZHL-u z Warszawy na południe Polski.

- Nie jestem typem salonowca, ale w Warszawie sobie poradzę. Jestem człowiekiem kompromisu. Potrafię łączyć ogień z wodą - podkreślał.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »