Działacz i trener hokejowej GieKSy gwiazdami telewizji w Kanadzie [WIDEO]

W Katowicach chcą zbudować jeden z najbardziej niezwykłych zespołów w historii polskiego hokeja.
HC GKS to beniaminek ekstraligi. Działacze z Katowic słusznie uznali, że dotychczasowy skład zespołu nie gwarantuje sukcesów i że trzeba go wzmocnić. Standardem w takiej sytuacji jest sięgniecie po zawodników zza południowej granicy. Tyle, że w HC GKS-ie postanowiono działać inaczej. W Katowicach nigdy nie ukrywali fascynacji hokejem zza Oceanu. W zeszłym sezonie drużynę prowadzili przecież szkoleniowcy z kraju Klonowego Liścia - David Small, a potem Christopher Willer, a w składzie widnieli Kyle i Kevin Kozlowscy z USA.

Co prawda teraz HC GKS ma trenera Polaka - Jacka Płachtę, ale za to w drużynie pierwsze skrzypce mają grać hokeiści z USA i Kanady. Kontrakty z klubem podpisali niedawno Kanadyjczycy Nick Sucharski, Justin Chwedoruk i Craig Cescon.

- Mam znajomego w Toronto, który zajmuje się hokejem. Na jego zaproszenie pojechaliśmy do Kanady. Tam już czekało na nas tych trzech hokeistów gotowych do podpisania kontraktu. Mam pełne zaufanie do kolegi i wiem, że na pewno reprezentują przyzwoity poziom. Zresztą Sucharskiego znamy z Cracovii i wiemy, co potrafi - mówi Dariusz Domogała, wiceprezes HC GKS-u. Z kolei dwa najnowsze nabytki klubu to Amerykanie Zane Kalemba i Luke Popko. Ten drugi ma nawet na koncie występy w młodzieżowych reprezentacjach USA.

W sezonie 2012/13 w PLH drużyny będą mogły wystawiać po sześciu obcokrajowców. To wcale nie oznacza, że GieKSie pozostało jedno wolne miejsce dla "stranieri". To, co najważniejsze w transferach HC GKS-u, to fakt, że klub ściąga zawodników o polskich korzeniach. Wszyscy przejdą procedurę potwierdzania polskiego obywatelstwa, zwalniając tym samym miejsce w drużynie dla kolejnych graczy zza Oceanu. Tak już stało się w przypadku Sucharskiego.

Działacze GieKSy przekonują, że w Ameryce jest mnóstwo hokeistów z polskim korzeniami, którzy chcieliby u nas grać. Po tym, jak katowiczanie wystąpili w kanadyjskiej telewizji OMNI TV, w której ogłosili swoje poszukiwania, zawodnicy sami zaczęli się do nich zgłaszać.



Co ważne, na polityce transferowej HC GKS-u będzie mógł skorzystać cały polski hokej. Po rozegraniu dwóch sezonów w PLH, zawodnicy ściągnięci z Ameryki Płn. będą mogli zagrać dla naszej reprezentacji. O ile oczywiście okażą się rzeczywiście tak dobrzy, jak reklamuje to klub.