Sport.pl

Bramkarz reprezentacji Polski oblał testy w najsilniejszej lidze w Europie

Hokejowy klub Lev Praga poinformował, że Kamil Kosowski - bramkarz JKH GKS Jastrzębie nie wzmocni czeskiej drużyny.
Lev przesądził o nieudanych testach 26-letniego zawodnika na internetowej stronie klubu.

Lev kompletuje kadrę na rozgrywki KHL - Kontynentalnej Hokejowej Ligi. To międzynarodowe rozgrywki - wzorowane na NHL - założone w 2008 roku. Ligę zorganizowali Rosjanie, ale biorą w niej też udział drużyny z Białorusi, Łotwy, Kazachstanu, Słowacji, Czech i Ukrainy. - Kamil rzeczywiście opuścił zespół z Pragi i dołączył do kolegów z Jastrzębia, którzy przygotowują się teraz do rozgrywek polskiej ekstraligi na zgrupowania w Novym Jicinie - przyznaje Andrzej Frysztacki, wiceprezes klubu. Jeżeli reprezentant Polski pozostanie w kadrze JKH to jastrzębianie będą mieć na pozycji bramkarza prawdziwe kłopoty bogactwa. Działacze zakładali, bowiem, że Kosowski zostanie w Czechach, a o miejsce w bramce powalczą Słowak Ramon Sopko oraz Krzysztof Zborowski.

- Trzech bramkarzy, z których każdy ma ambicje, żeby być pierwszym to rzeczywiście powód do radości, ale i kłopot. Dziś nie potrafię powiedzieć, jak to się zakończy. Z tego co mówi Kamil to furtka do gry w Czechach wciąż jest dla niego uchylona. Niewykluczone, że trafi do słabszej drużyny - mówi Frysztacki.

JKH trenuje w Czechach, a na lodowisku w Jastrzębiu trwają prace remontowe. Na obiekcie zamontowano nowe bandy. - Lodowiska nie będą już osłaniać tafle pleksi, a hartowane szkło. Dzięki temu poprawi się przejrzystość i widoczność. Kibice na pewno to odczują - mówi Frysztacki.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Więcej o: