Sport.pl

Hokeista GKS-u Katowice traci kontakt z rzeczywistością. "Miasto przypomina mi trochę Amerykę"

Hokeiści rozpoczynają w piątek drugą rundę rozgrywek ekstraligi. W naszym regionie najciekawiej powinno być w Tychach, gdzie GKS zmierzy się z drużyną z Jastrzębia.
Na inaugurację rozgrywek tyszanie pewnie ograli JKH GKS na jego lodzie. (5:1). - Kolejne mecze pokazały jednak, że ani zespół z "piwnego miasta" nie jest tak silny, ani jastrzębianie tacy słabi. Wprost przeciwnie. Drużyna JKH GKS wygrała sześć kolejnych meczów i zdobyła w tym okresie aż o siedem punktów więcej, aniżeli ich najbliższy rywal. Przewaga naszego zespołu nad czwartym w tabeli GKS-em wynosi zatem cztery "oczka" - przypomina internetowa strona JKH.

Na własnym lodzie zagra też Zagłębie, które będzie rywalizować z Unią Oświęcim. HC GKS Katowice jedzie po punkty do Sanoka. W pierwszym meczu sezonu beniaminek z Katowic sprawił wielką niespodziankę ogrywając mistrza Polski z Sanoka po rzutach karnych (5:4). Kolejne mecze pokazały jednak, że to nie był przypadek. Katowiczanie mają wielki pożytek z zawodników, których ściągnięto zza Oceanu. Liderem drużyny jest Jared Brown. Amerykanin strzelił dotąd cztery bramki, a przy kolejnych dwunastu asystował.



Zawodnikowi z Kansas tak podoba się w Polsce, że chyba zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością. - Cieszę się, że trafiłem właśnie do Katowic, bo to duże miasto. Można powiedzieć, że przypomina mi trochę Amerykę - cytuje 26-letniego zawodnika "Przegląd Sportowy". Piątkowe mecze naszych drużyn rozpoczną się o godzinie 18.

Więcej o: