Hokeiści na półmetku. Kto zasłużył na miano solidnej firmy, a kto zapomniał, że trzeba płacić?

Hokeiści ekstraligi mają od piątku wolne od ligowych zmagań. Teraz czas reprezentację i turniej przedolimpijski. Za nami niemal półmetek zmagań sezonu zasadniczego. Jak na tym etapie rywalizacji wypadają drużyny ze Śląska oraz Zagłębie?
Rozgrywki ekstraligi zostaną wznowione 20 listopada.

GKS Tychy (2. miejsce)

Tyszanie rok w rok są typowi do walki o złoto, ale jak to się czasami kończy, pokazał ostatni sezon, który drużyna z Tychów zakończyła dopiero na piątej pozycji. GKS to zespół, którego atutem jest (albo powinna być) przede wszystkim gra w ataku. To akurat nie jest dobra wiadomość, gdyż hokejowi spece zwykli mawiać, że medale i mistrzostwo Polski wygrywa się obroną. Na razie jednak nie ma co marudzić. GKS może się przecież jeszcze wzmocnić. Brawa za podjęcie współpracy z Naprzodem Janów, dzięki której młodzi zawodnicy GKS-u mogę budować formę także w pierwszej lidze.

JKH GKS Jastrzębie (3. miejce)

Przed sezonem drużyna z Jastrzębia straciła kilku ważnych zawodników z powodu kontuzji. Nogę złamał Jirzi Zdenek, który miał być jednym z liderów drużyny. Potem okazało się, że trenerzy nie mogą też liczyć na Szymona Marca, u którego stwierdzono pęknięcie śledziony. JKH to jednak solidna firma. Jastrzębianie zaliczyli, jak dotąd tylko dwie wpadki, gdy na własnym lodzie wyraźnie przegrywali z GKS-em Tychy (1:5 i 0:5). Atutem JKH na pewno są stabilne finanse, rozsądni działacze i lider drużyny - Czech Richard Kral. Ta mieszanka musi dać na koniec sezonu medal.

HC GKS Katowice (6. miejsce)

Imponujący początek. Wygrana na inaugurację rozgrywek z mistrzem Polski z Sanoka rozbudziła nadzieje, że amerykańsko-kanadyjski zaciąg hokeistów, na który odważnie postawił beniaminek, zamiesza w rozgrywkach, a może nawet przebije się do strefy medalowej. GKS dalej gra ambitnie i tanio skóry nie sprzedaje, ale od najlepszej czwórki jeszcze go trochę dzieli. Wielka szkoda, że po rozegraniu zaledwie trzynastu spotkań z gry w polskiej lidze zrezygnował Jared Brown. Amerykanin był najlepszym zawodnikiem GKS-u. Wydawało się, że mu się u nas podoba. W jednym z wywiadów wypalił, że Katowice przypominają mu... Amerykę. Potem jednak zakomunikował działaczom, że chce rozwiązać kontrakt i wrócił do domu.

Zagłębie Sosnowiec (7. miejsce)

W Sosnowcu już tradycyjnie zbudowano zespół, ale zapomniano o tym, że trzeba jeszcze mieć pieniądze na opłacenie zawodników. Efekt jest taki, że hokeiści z Sosnowca nie przykładają się do swoich obowiązków, a w lidze zapracowali w ostatnich tygodniach na miano "chłopców do bicia". Teraz miasto zapowiada, że do końca roku dofinansuje spółkę i długi znikną. Punktów jednak, które Zagłębie roztrwoniło w marnym stylu, już to nie wróci. O odbudowanie zaufania kibiców też nie będzie łatwo. Po wycofaniu się z rozgrywek drużyny z Torunia, Zagłębie nie musi się już obawiać, że spadnie do pierwszej ligi. W Sosnowcu jednak po cichu liczą, że może PZHL zdecyduje się na zmianę regulaminu rozgrywek i wtedy zespół z Sosnowca zagra jeszcze w play off.

Wyniki piątkowych meczów Polskiej Ligi Hokeja

GKS Tychy - Ciarko PBS Bank KH Sanok 3:5 (1:0, 1:1, 1:4)

Bramki: 1:0 T. Da Costa (2.), 1:1 Strzyżowski (23.), 2:1 Baranyk (36.), 2:2 Kolusz (42.), 3:2 Witecki (44.), 3:3 Bartos (48.), 3:4 Gruszka (48.), 3:5 Vitek (60.).

JKH GKS Jastrzębie - Comarch Cracovia 5:2 (3:2, 2:0, 0:0)

Bramki: 1:0 Lipina (1.), 2:0 Urbanowicz (5.), 2:1 Chmielewski (10.), 3:1 Zatko (15.), 3:2 Besch (16.), 4:2 Kral (38.), 5:2 Bordowski (39.).

Aksam Unia Oświęcim - HC GKS Katowice 3:1 (2:1, 1:0, 0:0)

Bramki: 1:0 Wojtarowicz (14.), 1:1 Bepierszcz (17.), 2:1 Jaros (18.), 3:1 Rzeszutko (40.).

Tabela



1. Ciarko Sanok215392-49
2. GKS Tychy183771-44
3. JKH GKS Jastrzębie183768-46
4. Comarch Cracovia183377-48
5. Aksam Unia Oświęcim182656-71
6. HC GKS Katowice201960-65
7. Zagłębie Sosnowiec19941-99
8. Nesta Karawela Toruń14524-67
Nesta wycofała się z rozgrywek