Tajemniczy projekt "Wielkie Zagłębie Sosnowiec". Najważniejsze pytania i odpowiedzi

Hokejowe Zagłębie Sosnowiec ma mieć bogatego właściciela, skład oparty wyłącznie na reprezentantach Polski, grać w Krynicy i zdobywać seryjnie mistrzostwo kraju. Ile z tych informacji jest prawdą, a ile to zwykłe plotki? 
O projekcie, za którym mają stać rosyjskie pieniądze, mówi się od kwietnia. Początkowo dobrodziejem Zagłębia miał być biznesmen z Rosji, potem jednak sprawy wziął w swoje ręce Kanadyjczyk.

Piotr Hałasik, prezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, podczas jednej z konferencji prasowej określił go prezesem angielskiej firmy z kapitałem - m.in. z Singapuru.

Generalnie projekt okrywa aura milczenia. Władze Sosnowca - właściciela Zagłębia - zaczęły o nim mówić głośniej dopiero kilka dni temu, gdy w sprawę trzeba było wtajemniczyć radnych. Konieczna jest bowiem wycena akcji Zagłębia, a potem ich sprzedaż. Potencjalny właściciel musi też przejąć Stadion Zimowy, który ma przejść gruntowny remont, czy wręcz przebudowę.

Oficjalnie nikt nie chce na temat szczegółów projektu rozmawiać. Spróbujmy więc sami odpowiedzieć na kilka ważnych pytań.

1. Czy w Zagłębie chciał najpierw zainwestować Rosjanin, a potem przebił go Kanadyjczyk?

Tak dobrze jeszcze nie jest, żeby o biedny, zadłużony klub "pobiło" się w ciągu kilku tygodni dwóch bogatych przedsiębiorców. Pisaliśmy, że Rosjanin może wytypować do przejęcia Zagłębia jedną ze swoich spółek - i tak się prawdopodobnie właśnie stało.

2. Czy Zagłębie to będzie reprezentacja Polski?

Generalnie skład drużyny ma być oparty na najlepszych polskich zawodnikach, czyli potencjalnych reprezentantach kraju. W drużynie mają też grać zawodnicy z Rosji, Kanady, czy USA, którzy mają polskie korzenie. W składzie Zagłębia będzie też jednak miejsce dla obcokrajowców, którzy po prostu wzmocnią zespół - a w kadrze nigdy nie zagrają. Z naszych informacji wynika, że szansę na grę w Zagłębiu ma reprezentant Francji Nicolas Besch. Obrońca, który grał ostatnio w Cracovii, też ma jednak polskie korzenie. Mama hokeisty pochodzi z Krakowa.

3. Czy w drużynie będzie miejsce dla wychowanków Zagłębia?

Tak. W zespole z Sosnowca mają grać Tomasz Kozłowski oraz Łukasz Rutkowski (ostatnio Cracovia). Kozłowski co prawda nie tak dawno podpisał kontrakt w Holandii, ale z naszych informacji wynika, że ma wrócić. Szansę na grę w Zagłębiu ma też utalentowana młodzież z Sosnowca. W okresie przygotowawczym o kontrakty mają powalczyć m.in.: Sebastian Baca, Maciej Stehlik, czy Dominik Nahunko.

4. Czy Zagłębie zagra w Sosnowcu?

Tak. Plan zakłada, że Zagłębie zainauguruje sezon na Stadionie Zimowym. Potem jednak - prawdopodobnie już po pierwszym meczu - przeniesie się do Krynicy. Jest to konieczne, gdyż sosnowieckie lodowisko musi przejść remont, by sprostać wymogom gry w EBEL-u. Uczestnictwo w zawodowych rozgrywkach organizowanych przez Austriaków - to jeden z celów przyszłego właściciela Zagłębia.

5. Na jak długo Zagłębie przeniesie się do Krynicy?

Trudno przesądzić, ale wydaje się, że rok to minimum. Na lodzie w Sosnowcu grają też zespoły juniorskie oraz drużyny Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Plan zakłada, że obok Stadionu Zimowego najpierw powstanie rezerwowa tafla (tafle?), na które przeniesie się młodzież. Dopiero wtedy będzie można ruszyć na dobre konstrukcję Zimowego.

6. Kiedy poznamy skład zespołu?

Drużyna ma się spotkać 15 lipca. Dwa, trzy dni wcześniej odbędą się badania zawodników, którzy dotąd przygotowywali się do sezonu na własną rękę.

7. Czy władze Sosnowca są przychylne projektowi?

Tak. Gdyby nie zaangażowanie Agnieszki Czechowskiej-Kopeć, wiceprezydent miasta odpowiedzialnej za sport, ten projekt prawdopodobnie przeszedłby już do historii.