Zagłębie Sosnowiec zmarnowało czas na "Wołodię". Teraz będzie źle lub jeszcze gorzej

Hokejowe Zagłębie Sosnowiec czeka walka o przetrwanie. Zmarnowany czas na rozmowy z potencjalnym inwestorem z Rosji może przesądzić o upadku klubu.
W ubiegłym tygodniu okazało się, że Zagłębie nie stanie na nogi dzięki pieniądzom "Wołodii".

Tego miał odstraszyć od inwestycji w klub narastający dług. Stawiamy, że była to tylko wymówka, bowiem miasto deklarowało, że dług sięgnie maksymalnie dwóch milionów złotych, a jeżeli okazałoby się, że zadłużenie jest większe, to weźmie je na siebie gmina. Ostatecznie "wielki klub" ma powstać w Krynicy. Miejscowe KTH zgłosiło już wniosek o "dziką kartę" na udział w zawodowej lidze.

Co w takim razie z Zagłębiem? Zadłużony klub też zgłosił akces do rozgrywek. Prezes Adam Proń zapowiadał, że będzie budował Zagłębie niezależnie od "rosyjskiego z projektu". W maju spotkał się z zawodnikami. Zapewniał że trenerem zespołu pozostanie Krzysztof Podsiadło. Z czasem jednak też zaczął jednak kibicować rozmowom z "Wołodią", a jego plan B został odłożony na półkę.

- Fundamentem planu było zawarcie ugody z ZUS-em, co do spłaty ratalnej zadłużenia powstałego w latach 2011 i 2012. W maju opracowany przeze mnie dokument trafił do ZUS-u, a ponadto złożyłem do urzędu miasta wniosek o podniesienie kapitału spółki o 550 tysięcy złotych, co wraz z kwotą z poprzedniego podniesienia kapitału [600 tysięcy - przyp. red.] stanowiło bazę do odzyskania płynności finansowej - klucza dla funkcjonowania klubu. Wraz z pojawieniem się inwestora zagranicznego została podjęta decyzja - nie przeze mnie - o wstrzymaniu realizacji planu B - wyjaśnia Proń.

Czy ten plan można jeszcze reaktywować? To zależy od miasta, które jest właścicielem spółki. Agnieszka Czechowska-Kopeć, wiceprezydent Sosnowca wyjaśnia, że w najbliższych dniach okaże się czy gmina ma środki by ratować klub na poziomie ekstraligi.

Niewykluczone, że zapadnie decyzja o likwidacji hokejowej spółki. Nowe Zagłębie mogłoby się odrodzić na bazie UKS-u Sielec i rozpocząć rywalizację od pierwszej ligi. Miasto miało również plan by hokejowe i piłkarskie Zagłębie połączyć w ramach jednej spółki. Gdyby tak się stało, to wtedy władzę na Stadionie Zimowym przejąłby prawdopodobnie Marcin Jaroszewski - od niedawna prezes piłkarskiego Zagłębia.

Mówi się też o tym, że nowy klub - w pierwszej lidze - mógłby budować duet Rafa Hyla - Adam Bernat. Hyla wiosną rywalizował z Proniem o fotel prezesa. Jego plan zakładał, że zawodnicy znaleźliby zatrudnienie w "zaprzyjaźnionych firmach".

Co ciekawe, pojawiła się też informacja, że Stadion Zimowy jednak będzie remontowany - z udziałem niedoszłego właściciela Zagłębia! - a po roku drużyna z Krynicy przeniesie się do Sosnowca.

Kto chce, niech wierzy...