Wicemistrz Polski sprawdzi bramkarza ze Szwecji. Puścił ponad 200 goli, ale i tak okrzyknięto go rewelacją

Daniel Lundin, szwedzki bramkarz znany z gry w Polonii Bytom będzie testowany przez JKH GKS Jastrzębie.
28-letni zawodnik, który grał ostatnio w austriackim VEU Feldkirch, przyjedzie na Śląsk pod koniec lipca. Grając w barwach Polonii Lundin był jednym z ulubieńców kibiców. W sezonie 2008/09 - pomimo, że puścił ponad 200 bramek w ekstralidze - został uznany przez bytomskich kibiców za najlepszego zawodnika Polonii.

"Gdy po kwadransie żmudnej pracy rosły Szwed (aż 196 cm) założy wszystkie ochraniacze, które pozwalają mu zatrzymywać ciałem miotane z nieludzką siłą krążki, wygląda jak gladiator, który tylko przez pomyłkę trafił do bytomskiego "blaszaka" w drodze do Koloseum. - Jego warunki fizyczne to wielki atut. Napastnik najeżdża na jego bramkę i ma wrażenie, że Daniel nie zostawia mu centymetra wolnego miejsca - mówi Adam Fras, prezes bytomskiego klubu" - pisaliśmy wtedy.

Pierwszym polskim klubem Szweda był Orlik Opole. Trafił do niego za sprawą Sylwestra Selstera, który wcześniej znalazł się w Opolu. - Grałem razem z Sylwestrem w Vikingu Trellborg. To on mnie namówił na przyjazd do Polski. W Szwecji występowałem tylko w niższych ligach - trzeciej czy czwartej, a u was miałem od razu trafić do ligi pierwszej. Ja wiem, że poziomu szwedzkich i polskich rozgrywek nie ma nawet co porównywać. Dla mnie liczyło się jednak przede wszystkim to, że będę grał - opowiadał Lundin, którego sportowym idolem jest kanadyjski bramkarz Martin Brodeur.

Gdy Szweda dopada nostalgia, to słucha płyt Metalliki, Limp Bizkit i Eminema lub ogląda "Rain Mena" z Dustinem Hoffmanem - to jego ulubiony film.

Więcej o: