Krążek pogruchotał twarz kapitana GKS-u Tychy

GKS Tychy wciąż nie wie z kim przyjdzie mu walczyć o awans do finału mistrzostw Polski. W tych meczach drużynie nie pomoże Michał Woźnica.
Jesteś kibicem ze Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Tyszanie pewnie awansowali do najlepszej czwórki po wyeliminowaniu Polonii Bytom. Półfinałowy rywal GKS-u wciąż jednak nie jest znany. W parze, w której rywalizuje Cracovia z Unią Oświęcim jest remis (2:2).

Decydujące, piąte spotkanie odbędzie się w sobotę w Krakowie.

W półfinałowych spotkaniach tyszanie będą musieli sobie radzić bez kapitana Michała Woźnicy. Napastnik GKS-u w ostatnim meczu z Polonią został uderzony krążkiem w twarz. Zawodnik trafił do Szpitala Klinicznego w Katowicach. Woźnica doznał złamania jednej części żuchwy - dokładnie wyrostka dziobiastego, a także łuku jarzmowego. - Z decyzją o dalszym leczeniu i ewentualnym zabiegu operacyjnym musimy jednak poczekać do zejścia solidnej opuchlizny. Na kontrolę w katowickim Szpitalu Klinicznym nasz kapitan stawi się za tydzień - informuje Michał Rus, rzecznik prasowy spółki Tyski Sport S.A.

Do gry po urazie oka wrócił za to Tomasz Malasiński. Do treningów z pełnym obciążeniem wraca również Jakub Witecki, który ma być do dyspozycji trenera Jiriego Sejby na pierwsze mecze półfinałowe.

Natomiast Radosław Galant, który ma problemy z prawą kostką, na razie trenuje tylko i wyłącznie na siłowni oraz rowerku. Na lód ma wyjechać pod koniec bieżącego tygodnia.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>