Klub widmo wkładem Śląska w rozwój hokeja. Już wiadomo co się znowu wydarzy

Jarosław Rzeszutko strzelił sanoczanom dwa gole

Jarosław Rzeszutko strzelił sanoczanom dwa gole (Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta)

W najbliższy piątek rozpoczynają się rozgrywki hokejowej ekstraligi. I chociaż o medale mistrzostw Polski zagra aż pięć drużyn ze Śląska, to niestety nie mamy dobrych wieści. Będzie po staremu.
  Na ŚLĄSK.SPORT.PL piszemy także o hokeju. Sprawdź na Facebooku >>

Z opóźnieniem, bo przecież zawodnicy mieli wyjechać na lód na początku września, ale jednak się rozpoczyna. Znowu były ambitne plany, żeby uczynić rozgrywki profesjonalnymi i znowu zostało przaśnie, po staremu - pod kuratelą Polskiego Związku Hokeja na Lodzie. Znowu będziemy narzekali na poziom. Grę co dwa, trzy dni, która z czasem sprawi, że na lodowiskach zostaną najwierniejsi z wiernych.

Znowu będziemy słuchali o problemach finansowych i braku sprzętu. Znowu ktoś zagrozi strajkiem. Będą też i sensacyjne wyniki, po których zaraz podniosą się głosy, że przecież na pewno obstawili u buka.

GKS Tychy znowu będzie walczył o złoto, a GKS Katowice, który już na starcie sezonu jawi się, jak klub widmo - bez lodu, pieniędzy i graczy - o przetrwanie.

Leszek Laszkiewicz znowu nastrzela goli, a kibice będą się martwić, że brak wartościowych następców. Będziemy też czekać na wiosenne mistrzostwa świata w Krakowie i wierzyć wbrew logice, że upragniony awans do elity odmieni losy polskiego hokeja.

A potem przyjdzie play off i pięć miesięcy ligowej młócki pójdzie w piach, a zabawa zacznie się na nowo. GKS Tychy znowu będzie obawiał się, że Rudolf Rohaczek - trener Cracovii - pozbawili ją szans na złoto. W pierwszej piątce znowu znajdą się na koniec sezonu Sanok, Unia, Tychy, Cracovia i Jastrzębie.

Tak, to będzie znowu ten sam sezon, co zawsze...

Najważniejsze zmiany w śląskich klubach

GKS Tychy

Trener bez zmian. Za wyniki GKS-u wciąż będzie odpowiadał Jirzi Szejba. Najbardziej wartościowy transfer to pozyskanie z Sanoka Nicolasa Bescha - reprezentanta Francji i kto czy nie najbardziej wartościowego obrońcy polskiej ekstraligi. Odeszli m.in. Milan Baranyk, Tomasz Malasiński, czy Ladislav Havlik.

JKH GKS Jastrzębie

Jest nowy trener. Za wyniki JKH będzie teraz odpowiadał Robert Kalaber. Ciekawi jesteśmy gry nowych napastników z Ukrainy Wołodymyra Ałeksiuka i Artema Bondarewa. Do zespołu wrócił również Filip Drzewiecki. Nie ma już niestety w Jastrzębiu "Króla Ryszarda", czyli Richarda Krala. Wiekowy, utytułowany gracz (44 lata) skończył karierę.

Polonia Bytom

W Bytomiu także postawili na nowego szkoleniowca. Do pracy z seniorską drużyną wraca Wincenty Kawa, któremu w pracy będą pomagać Mariusz Puzio i Mariusz Kieca.

Już się nie możemy doczekać debiutu Jo Arayi, czyli defensora rodem z Japonii.

Naprzód Janów

Zespół z dzielnicy Katowic wrócił do ekstraligi pod wodzą legendy Unii Oświęcim, czyli trenera Waldemara Klisiaka. Do drużyny wrócił Patryk Kogut - który kilka lat temu uchodził za wielki talent, ale w JKH świata nie zawojował. W Janowie zagra też Mariusz Jakubik, który miał już definitywnie zakończyć karierę, a także Tobiasz Bernat - przez lata ostoja Zagłębia Sosnowiec.

GKS Katowice

Jest i klub widmo. Latem z GKS-em trenowali Kanadyjczycy, Finowie, Rosjanie, Łotysze... Za wyniki miał odpowiadać trener kadry Jacek Płachta... Lodu to w Spodku w okresie przygotowawczym nie było, bo przecież mistrzostwa świata w siatkówce. Generalnie wielka prowizorka.

 

Pierwsza kolejka - 26 września (piątek)

Ciarko PBS Bank Sanok - Orlik Opole

GKS Tychy - Naprzód Janów (g.18)

TH Unia Oświęcim - TMH Polonia Bytom

Comarch Cracovia - HC GKS Katowice

JKH GKS Jastrzębie - Podhale Nowy Targ (18.30)