Sport.pl

Koniec ligowej młócki w hokeju. Czas na ostrą walkę w play-off!

Trzy zespoły ze Śląska przystąpią do walki o medale mistrzostw Polski. Zespoły z Jastrzębia i Tychów mogą marzyć nawet o złocie.
Rywalizacja w Polskiej Hokej Lidze trwała od września. W tym czasie zespoły rozegrały ponad 40 spotkań. Wszystko po to, by wyłonić ósemkę, która powalczy o medale w play-off. Wiadomo już, że w pierwszej fazie JKH GKS Jastrzębie będzie walczyć z Naprzodem Janów, GKS Tychy z Unią Oświęcim, Cracovia z Podhalem Nowy Targ, a KH Sanok z Orlikiem Opole. Pierwsze mecze w rywalizacji do trzech wygranych już w sobotę i niedzielę. Najsłabsze w sezonie zasadniczym Polonia Bytom i HC GKS Katowice zakończyły sezon.

JKH GKS Jastrzębie

Najlepszy zespół sezonu zasadniczego! Ręka w górę, kto się tego spodziewał? Jastrzębianie to solidna marka, ale jednak wydawało się, że aż tak wysoko nie zajdą. Nieoczekiwany sukces zapewniła drużynie imponująca seria dziesięciu wygranych z rzędu - to klubowy rekord. Jastrzębianie zdobyli w sezonie 189 bramek, ale najważniejszego gola strzelił Mateusz Rompkowski, którego trafienie - na siedemnaście sekund przed końcem meczu! - pozwoliło JKH ograć Sanok i zachować pozycję lidera. Dzięki temu jastrzębianie zawsze będą mieć w play-off przewagę własnego lodu. Imponujące wyniki JKH zbiegły się z finansowymi problemami Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Sponsor przyciął pieniądze, jakie wpływają co miesiąc na konto klubu. Pojawiły się opóźnienia w wypłatach pensji. Mamy nadzieję, że nie odbije się to na formie drużyny, gdy będę odbywać się najważniejsze mecze sezonu. Rywalizacja z Naprzodem w pierwszej fazie play-off powinna być spacerkiem.

GKS Tychy

W tym roku mija dziesięć lat od jedynego tytułu mistrza Polski dla Tychów. Tamten sukces miał zapoczątkować złotą serię w historii GKS-u. A jak się skończyło? Ile już raz pisaliśmy o zatruciu srebrem, brązem... GKS wciąż jest na podium, ale jednak nie na jego najwyższym stopniu. Mocny skład, stabilny i wysoki budżet, doświadczony trener, oddani kibice, a jednak po sezonie zasadniczym tylko trzecie miejsce. To nie jest dobra wiadomość, bo przewaga własnego lodu w najważniejszych meczach jest istotna. Tyszanie rozpoczynają walkę o złoto od ćwierćfinałowych potyczek z Unią Oświęcim. W sezonie zasadniczym GKS wygrał z nią wszystkie sześć spotkań. Schody dla GKS-u staną się bardziej strome w półfinale, gdzie prawdopodobnie będzie czekał obrońca tytułu z Sanoka. 

Naprzód Janów

Zespół z dzielnicy Katowic przystąpi do play-off z 8. miejsca. - To wykładnia naszych możliwości organizacyjnych i finansowych - przyznaje Janusz Grycner, prezes klubu. Beniaminek ekstraligi spisywał się solidnie. Cieniem na klubie położyło się tylko oddanie meczu walkowerem, co zawodnicy wyjaśniali zaległościami w wypłatach. Na szczęście, było to jednorazowy wypadek. Teoretycznie w play-off Naprzód nie ma większych szans z JKH GKS-em. - Od dawna mam zasadę: zawsze idziemy na mistrza. Wychodzenie na lód z myślą o porażce nie miałoby sensu. I nie ma tu znaczenia, czy mielibyśmy grać z najsłabszą drużyną, czy mistrzem NHL - dodaje szef klubu.

Polonia Bytom i HC GKS Katowice

Dwie najsłabsze drużyny sezonu zasadniczego zakończyły już sezon. - Dużo zawirowań mieliśmy w tym sezonie. Brak własnego lodu, problemy finansowe, odejścia zawodników... Jakoś w okrojonym składzie dotrwaliśmy do końca. Ciężko powiedzieć, do dalej z Polonią. Jeśli myślimy o kolejnym sezonie, to w ciągu miesiąca powinniśmy zabrać się do pracy - mówi Mariusz Kieca, trener bytomskiego zespołu. Z kolei katowiczanie w trakcie całego sezonu wygrali tylko dwa mecze. Stracili ponad 400 bramek. Większość spotkań rozegrali w kadłubowym składzie. - Cieszę się, że dotrwaliśmy do końca. Teraz musimy chwilę odetchnąć, a w marcu pomyślimy, co dalej z hokejem w Katowicach - mówi Dariusz Domogała, wiceprezes HC GKS-u.

Grupka hokeistów, która dokończyła rozgrywki, dostała po ostatnim meczu wielkie brawa za ambicję. Czy dalsze działanie GieKSy na takich zasadach ma jednak sens?

Facebook? » | A może Twitter? »


Więcej o: