Sport.pl

"Skrzydła" z Katowic mogą dokonać rewolucji w polskim hokeju

Jak bumerang powraca pomysł zbudowania w polskim hokeju zespołu, który z powodzeniem mógłby rywalizować nawet w silnej lidze międzynarodowej EBEL. Grupa działaczy chciałaby, aby jego siedzibą stał się Spodek. - Czy ktoś w ogóle przeprowadził analizę ekonomiczną tego przedsięwzięcia? - pytają sceptycy.
Śledź autora na Twitterze - @maciekblaut >>

W finale Polskiej Hokejowej Ligi trwa rywalizacja o złote medale pomiędzy GKS-em Tychy i JKH GKS-em Jastrzębie. Tymczasem w Katowicach powstał plan, aby zrewolucjonizować układ sił w ekstralidze. Mogłoby się tak stać dzięki powołaniu nowego klubu, który z miejsca stałby się krajowym potentatem.

Władze Katowic zapowiedziały niedawno, że chcą, aby w mieście funkcjonował silny klub w przynajmniej jednej dyscyplinie halowej. Wydaje się, że stosunkowo najwięcej szans na solidne wsparcie finansowe mają koszykarze AZS-u AWF-u oraz siatkarze Czarnych. Obie te ekipy walczą obecnie o awans do rozgrywek pierwszej ligi w swoich dyscyplinach. Środowisko hokejowe jednak się nie poddaje i też walczy o swoje. Niedawno przedstawiciele klubów hokejowych spotkali się z urzędnikami. Władze Katowic stawiają sprawę jasno: nie ma szans na dalsze wspomaganie konkurujących ze sobą HC GKS-u i Naprzodu, jeśli te kluby dalej będą osiągać tak przeciętne wyniki jak dotąd.

- Pomoc tej dyscyplinie jest możliwa tylko wtedy, jeśli w samym środowisku hokejowym zapanuje porozumienie - podkreśla Sławomir Witek, naczelnik Wydziału Sportu i Turystyki UM Katowice.

Co na to działacze? - Fuzja nie wchodzi w grę. Dlatego zgłosiliśmy koncepcję powołania nowego podmiotu, który mógłby zostać sztandarowym klubem hokejowym w Katowicach - zdradza Dariusz Domogała, wiceprezes HC GKS-u. Plan zakłada, że obecne katowickie kluby dalej by istniały, ale tylko szkoliły młodzież na potrzeby nowego potentata. Padła też nawet robocza nazwa klubu, czyli "Skrzydła" (zapewne w nawiązaniu do pomnika Powstańców Śląskich). Siedzibą nowej drużyny miałby być Spodek. Nowy klub ma aspiracje, aby grać w lidze EBEL. To międzynarodowe rozgrywki zrzeszające kluby z Austrii, Włoch, Czech, Węgier i Słowenii.

Co ciekawe, w projekt zaangażowany jest Piotr Hałasik. Katowicki biznesmen był w przeszłości prezesem PZHL-u. - Hokej to jedyna alternatywa, aby Spodek ożył. Wiem, że list do prezesa ligi EBEL z zapytaniem o możliwość gry polskiego zespołu już wyszedł ze związku hokejowego. Umowa musiałaby zostać podpisana na cztery lata. To może być sukces dla miasta i wspaniała promocja. Wyobrażam sobie, że spółka, która powstanie, nie będzie nastawiona na zysk. Osoby, które zasiądą w jej zarządzie i radzie nadzorczej, nie wzięłyby z tego tytułu ani złotówki - mówi Hałasik.

Projekt powołania silnego klubu hokejowego nie jest nowością. Kilka lat temu "Wyborcza" informowała o niemal identycznej koncepcji pod nazwą HC Silesia. O grze w rosyjskiej lidze KHL marzył swego czasu klub z Gdańska. Z obu projektów nic nie wyszło. Przed dwoma laty głośno było o rosyjskim biznesmenie, który miał budować "dream team" w Sosnowcu. Ostatecznie taką drużyną stworzono w Krynicy, ale ta szybko się rozpadła.

Nowa inicjatywa z Katowic już na starcie ma poważną wadę. Brak prywatnego inwestora, który wyłożyłby na nią spore pieniądze. Kontrowersje może też budzić osoba Hałasika, który odchodził przed rokiem ze związku skonfliktowany z niemal całym środowiskiem hokejowym w Polsce.

Całkiem inaczej przyszłość hokeja wyobrażają sobie w Janowie. Działacze Naprzodu - na bazie obecnego klubu - chcą powołać spółkę pod nazwą "Klub Hokejowy Naprzód Katowice". Jej bazą byłby oczywiście Jantor. - Pojemność hali to obecnie 1450 miejsc. Jeśli byłaby potrzeba, to w Jantorze jest techniczna możliwość dobudowania trybuny na 800 miejsc. O wynajęciu Spodka można by myśleć np. na fazę play-off. Na teraz nie ma jednak na to realnych przesłanek - mówi Janusz Grycner, prezes Naprzodu. Jego zdaniem projekt klubu grającego na stałe w Spodku ma liczne wady. - Czy ktoś w ogóle przeprowadził analizę ekonomiczną tego przedsięwzięcia? Samo utrzymanie lodu w Spodku przez cały sezon kosztowałoby 2 mln zł - zauważa.

Czy Katowice wesprą finansowo projekt budowy silnej drużyny hokejowej? - Do tej pory niczego nie deklarowaliśmy. Jesteśmy już jednak bliżej niż dalej podjęcia decyzji o wyborze dyscypliny, w którą zainwestujemy - twierdzi Krzysztof Mikuła, wiceprezydent Katowic.

Więcej o:
Komentarze (2)
"Skrzydła" z Katowic mogą dokonać rewolucji w polskim hokeju
Zaloguj się
  • Marcin Gawron

    Oceniono 9 razy 1

    Siatkówka, to już było i się powoli przejada, koszykówka? No nie wiem. Hokej to może być strzał w "10". Kibicuję temu pomysłowi.

  • Rafał Grzegorz

    Oceniono 7 razy -1

    Ale czegoś nie rozumiem. Na siłę pchanie się w dane dyscypliny przez władze to absurd. Są też inne dyscypliny np. futsal (AZS UŚ Katowice w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce) czy Piłka ręczna i dwie III ligowe, młode drużyny czyli Gloria AZS AWF Katowice i UKS Imperium Katowice. Czemu by nie zainwestować w te dyscypliny? Ale oczywiście trzeba wyrzucić w błoto pieniądze na taki hokej czyli grube miliony pójdą się je**ć Ot zarządzanie miejskim sportem...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX