Sport.pl

GKS Tychy. Lodowisko za małe dla wszystkich "lwów". W sezonie ich nie ma?

GKS Tychy rozpoczyna w poniedziałek rywalizację z Podhalem Nowy Targ, której stawką jest awans do finału play off. W tle toczy się inna walka - o miejsca na trybunach Stadionu Zimowego.
Zaczęło się od oświadczenia "Tyskich Lwów" - młodzieżowej drużyny GKS-u. "(...) jesteśmy zażenowani decyzją Tyski Sport S.A. o zlikwidowaniu list zawodników hokejowych drużyn MOSM Tychy, które

umożliwiały bezpłatne wejście na mecze GKS Tychy młodym tyskim zawodnikom. (...) Otóż przed rozpoczęciem półfinałów Mistrzostw Polski seniorów, Tyski Sport przekazał MOSM Tychy pulę 30 bezpłatnych biletów z przeznaczeniem dla młodych hokeistów, którzy mogliby na lodowisku obejrzeć spotkanie z Podhalem. Może nie byłoby to takie poruszające, gdyby nie fakt, że tych chłopaków jest trzy razy więcej. Nie byłoby to poruszające, gdyby nie fakt, że do tej pory (z wyjątkiem Pucharu Kontynentalnego - wydawało nam się, że to tylko wypadek przy pracy) młodzi tyscy hokeiści bez problemu oglądali mecze seniorów GKS Tychy wchodząc na tzw. listę. (...)

Jedno Miasto - Jeden Klub, śpiewają na meczach seniorów ich kibice, ale czy tak to faktycznie jest? My, rodzice młodych hokeistów widzimy, że te trzy działające w Tychach podmioty: Tyski Sport, GKS Tychy i MOSM Tychy, rzadko bywają dla siebie równoprawnymi partnerami. Oczywiście najmniej do powiedzenia ma tu MOSM Tychy.

Odnosimy wrażenie, że najmniej potrzebni w tej triadzie są młodzi hokeiści. Zupełnie tak jak w tym starym kawale o szkole, która dla nauczycieli byłaby najlepszym miejscem pracy, gdyby tylko w niej nie było uczniów. Za poniesione przez młodych hokeistów całosezonowe wyrzeczenia, trud i pot na treningach, stłuczenia, złamania i inne kontuzje, niektórzy otrzymali medale albo jeszcze otrzymają, gdy wygrają rozgrywki trwające w paru grupach wiekowych. Teraz otrzymali nagrodę specjalną i prezent za przywiązanie do trójkolorowych barw tyskiego GKS" - czytamy w oświadczeniu.

Rodzicom młodych hokeistów odpowiedział "Tyski Sport", czyli władze spółki. "W nawiązaniu do wpisów na portalach społecznościowych oraz stronie TyskieLwy.pl, spółka Tyski Sport S.A. kategorycznie nie zgadza się z zarzutami przedstawianymi przez rodziców Tyskich Lwów. Spółka Tyski Sport S.A. musi równoważyć interesy wszystkich grup młodzieżowych męskich, żeńskich oraz zobowiązania wobec sponsorów i wiernych kibiców. Z przykrością musimy stwierdzić, że frekwencja zawodników Tyskich Lwów w sezonie zasadniczym była bardzo niska. Rodzice dzieci muszą pamiętać o tym, że każdy mecz, w tym spotkania w sezonie zasadniczym stanowią ważny element dydaktyczny, nie tylko pojedynki w ramach fazy Play-Off.

Spółka Tyski Sport S.A. na sezon zasadniczy, jak i na fazę Play-Off, w tym spotkania półfinałowe bezpłatnie przekazała MOSM Tychy trzydzieści biletów na każdy mecz. To dużo, biorąc pod uwagę zainteresowanie w ostatnich miesiącach. Zgodnie z listą na którą młodzi zawodnicy są wpisywani , na mecze przychodzi tylko kilku z nich. Dla przykładu na spotkaniu 2 października, było zaledwie sześciu juniorów młodszych, dwóch młodzików, dwóch żaków starszych i ani jednego żaka młodszego. W listopadzie średnio na spotkaniach rozgrywanych na Stadionie Zimowym było tylko czterech zawodników. Nie wiele większa frekwencja była na ćwierćfinałowych meczach z Polonią Bytom, gdzie biorąc pod uwagę wszystkie grupy młodzieżowe, średnio na dwóch spotkaniach było tylko po pięciu hokeistów. Powyższe dane jednoznacznie pokazują małe zainteresowanie młodych zawodników meczami hokeja na lodzie.

Nie wyciągając jednak pochopnych wniosków oraz mając na uwadze zwiększone zainteresowanie fazą Play-Off, przekazaliśmy trzydzieści bezpłatnych wejściówek na każdy mecz dla młodych zawodników. Jest to liczba kilka razy większa niż średnie zainteresowanie oglądaniem meczów przez młodych hokeistów. Ponadto nie otrzymaliśmy żadnych sygnałów, wiadomości od zarządu Tyskich Lwów o większym zapotrzebowaniu na bilety. Statystyki świadczą o tym, że trzydzieści biletów, to ilość zdecydowanie wystarczająca. Odnotować należy również fakt, że zgodnie z polityką klubu dzieci do trzynastego roku życia wchodzą na mecze za darmo.

Spółka Tyski Sport S.A musi mieć również na uwadze wszystkich kibiców, którzy wiernie, od kilku lat, regularnie przychodzą na mecze, zarówno w sezonie zasadniczym, jak i fazie Play-Off. Uprzejmie informujemy, że Spółka jest otwarta na wszystkie sugestie, dlatego też zachęcamy do bezpośredniego kontaktu".



Więcej o: