Sport.pl

GKS Tychy. Jakub Witecki: Przełożyliśmy świętowanie na sobotę

Hokeiści GKS-u Tychy nie wykorzystali wymarzonej szansy na zdobycie mistrzostwa Polski na własnym lodzie. Siódmy mecz finału odbędzie się w sobotę w Krakowie o godzinie 14.30.
Na ŚLĄSK.SPORT.PL piszemy także o hokeju. Sprawdź na Facebooku >>

Tyszanie przegrali z Cracovią (1:3) szósty mecz wielkiego finału, a to oznacza, że w sobotę obie drużyny czeka decydujący bój o złoto. - Cracovia wykorzystała nasze błędy. Miała też trochę szczęścia, kiwsy urwała się kontrą, gdy to my graliśmy w przewadze. Nie graliśmy tego, co sobie założyliśmy. Może zjadła nas presja? Może zadecydowała dyspozycja dnia? Naprawdę żałujemy, że nie było wspaniałego święta w Tychach. Przełożyliśmy świętowanie na sobotę - zapewnia Jakub Witecki, napastnik mistrza Polski.

Witecki uważa, że na porażce zaważyła słaba gra GKS-u w przewagach. - To był nasz słaby punkt. Kto wie, czy nie wyszłoby nam na lepsze, gdybyśmy jednak grali po pięciu... Przewagi to był dramat. W końcówce to na dodatek my dostaliśmy dwie kary. Nie było szans, żeby to wyciągnąć. Teraz przed nami siódmy mecz. Atut własnego lodu nie ma w tej rywalizacji znaczenia. Szanse oceniam 50 na 50 - dodaje.

Więcej o: