Sport.pl

Wicemistrz olimpijski bez formy. Wszystko przez Szwedów?

Tomasz Sikora, biatlonista z Wodzisławia Śląskiego, jest bez formy. Wicemistrz olimpijski z Turynu i medalista mistrzostw świata przyznaje, że to najsłabszy początek sezonu w całej jego dotychczasowej karierze.
- Już przed inauguracyjnym startem Pucharu Świata w szwedzkim Oestersund wiedziałem, że będzie ciężko. Nie sądziłem jednak, że aż tak - smuci się 38-letni biatlonista, który w biegach indywidualnych był w Szwecji 24. (20 km) i 72. (sprint na 10 km). W kolejnych startach było niewiele lepiej. W Hochfilzen zajął 33. miejsce na 10 km i 42. w biegu na dochodzenie. Sztafeta, w której partnerami Sikory byli Łukasz Szczurek, Grzegorz Bril i Krzysztof Pływaczyk, została zdublowana i w efekcie niesklasyfikowana. W ostatni weekend w Hochfilzen odbyła się koeljna seria zawodów PŚ i Sikora znów był daleko: 47. w sprincie i 34. w biegu na dochodzenie. Jedynie w sztafecie mieszanej nie było wstydu: razem z Krystyną Pałką, Weroniką Nowakowską-Ziemniak i Pływaczykiem zajął 9. miejsce. Po dwóch kobiecych zmianach polska ekipa znajdowała się jednak na drugim miejscu...

Co jest przyczyną tak słabych wyników utytułowanego biatlonisty?

- Moja aktualna forma to odzwierciedlenie problemów w poprzednim sezonie. Z jednej choroby przechodziłem w drugą. Letnie przygotowania też były bardzo ciężkie. Nie jestem już najmłodszy, więc nie regeneruję się tak szybko jak młodzież - podkreśla zawodnik.

Końcówka jesiennych przygotowań też nie przebiegała zgodnie z planem, gdyż w Europie brakowało śniegu. - Doszło do tego, że część reprezentacji jeszcze w listopadzie trenowała na nartorolkach - przypomina Adam Kołodziejczyk, kierownik wyszkolenia Polskiego Związku Biathlonu.

Sikora lubi przygotowywać się do rywalizacji, startując w biegach. Teraz nie miał takiej okazji. Gdy już znalazł bieg na północy Szwecji, okazało się, że chętnych do udziału w nim jest tak dużo, że organizatorzy mu odmówili.

Sikora sam zaproponował - chociaż wcześniej nie był zwolennikiem takiego rozwiązania - starty w śnieżnym tunelu w Szwecji. - Trenowaliśmy tam przez dwa tygodnie. Był duży tłok, ale nie mogliśmy narzekać - dodaje Kołodziejczyk.

Co ciekawe, w takich samych warunkach przygotowały się do sezonu polskie biatlonistki. Te dla odmiany notują najlepszy początek sezonu w historii żeńskiej reprezentacji. - Mamy sześć wyrównanych zawodniczek. Dla nich nawet rywalizacja na treningu to namiastka punktowanego startu. To procentuje - wyjaśnia Kołodziejczyk.

Sikora zapewnia, że dobra dyspozycja strzelecka i biegowa jeszcze przyjdzie. - Nie chcę dziewczyn załamywać wysoką formą już na początku sezonu - żartuje.

Medalista z Turynu przygotowuje się teraz do Pucharu Świata w niemieckim Oberhofie (4-8 stycznia). - Obiecuję poprawę - podkreśla i liczy, że trafi ze szczytem formy na marcowe mistrzostwa świata w niemieckim Ruhpolding.

"Powoli zamienialiśmy się w zwierzęta.''Miałem w życiu ok. 600-700 kobiet", czyli co słynni sportowcy piszą o sobie




O Ostatnim występie Tomasza Sikory czytaj tutaj »


Więcej o:
Komentarze (14)
Wicemistrz olimpijski bez formy. Wszystko przez Szwedów?
Zaloguj się
  • Gość: ppp

    Oceniono 2 razy 2

    Że też jeszcze mu się chce. Szacunek.

  • kaja.gmb

    Oceniono 2 razy 2

    @Gość: e

    Tylko, że w tym sezonie strzela akurat rewelacyjnie.
    Tomasz Sikora, to człowiek najlepiej znający swoje możliwości. Trzeba zaufać jego doświadczeniu, bo w tym kraju nikogo o podobnym CV nie znajdziemy. A o tym, że nie należy go nigdy przekreślać, przekonaliśmy się już kilkukrotnie.

    ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2011/12/11/a-moze-z-zima-przyjdzie-sikora

  • narusz

    Oceniono 1 raz 1

    Panie Tomku: rach ciach ciach !!!

    :-)

  • janus-z333

    0

    Lubię biathlon,podziwiałem Tomasza Sikorę,oraz jego wielkich fanów Tomasza Jarońskiego i Krzysztofa Wyrzykowskiego.Ci dwaj ostatni potrafią godzinami opowiadać o tej dyscyplinie sportu i wszystkich zawodnikach,to najbardziej profesjonalny duet komentatorów tv(eurosport).Ale nie o nich miało być.Tomasz Sikora wybitny sportowiec tej dyscypliny,ze względu na wiek,lata świetności ma już za sobą.Trudno od niego oczekiwać czołowych miejsc w PŚ.co miał zrobić i zdobyć ,spełnił,teraz jego miejsce powinni zająć młodzi.Faktem jest,że młodych i pracowitych zawodników biathlonu w Polsce nie widać,ten sport wymaga katorżniczej pracy,a jak wiadomo do takiego sportu nie garną się żądni sukcesu młodzi ludzie.Wielki szacunek dla pana Sikory,bardzo mnie cieszyły jego sukcesy od samego początku jego kariery,którą śledziłem od początku,mam(68)..Trzeba się więc pogodzić z nie najlepszą formą związaną z wiekiem i zająć się wyszukiwaniem i trenowaniem talentów w tej dyscyplinie sportu.Bo przecież jest pan człowiekiem który ma gdzie wrócić,więc jeśli nie biathlon i trenerski chleb,zawsze można wrócić do nauczania WF. w szkole jako nauczyciel.Pozdrawiam i życzę zdrowia.

  • hildegunst

    0

    23 lata wyczynowego uprawiania biatlonu musiało się kiedyś gdzieś odbić.

    Jak mawiają Niemcy: Sport ist Mord. Massensport ist Massenmord.

  • Gość: jac

    0

    Po prostu wiek robi swoje. Po co bić tyle piany?

  • gregory433

    0

    Wieku nie oszuka,nie wiedział kiedy się wycofać.

  • oloros

    0

    to tylko pokazuje jak slabe sa sporty zimowe w Polsce - a wielka szkoda bo Polska mogla by byc mocarstwem w tej dzidzinie - ale nie da sie tego osiagnac holubieniem poszczegolnych sportowcow - nawet najwiekszych talentow - potrzebny jest system i cos jeszcze wiecej - zainteresowanioe Polakow sportem a nie IMPREZKA
    - widzialem jak to robia Norwedzy - zistal mi tylko zal

  • Gość: l

    0

    Żal czytać jak najwybitniejszy polski biathlonista, medalista różnych imprez sportowych musi sam sobie wszystko załatwiać, bo związek nie potrafi mu zapewnić odpowiednich warunków do trenowania

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX