Po Sosnowcu krąży pewna plotka... Koszykarze i siatkarze byliby zachwyceni!

Hala sportowa przy ul. Żeromskiego w Sosnowcu

Hala sportowa przy ul. Żeromskiego w Sosnowcu (fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta)

Wysłużona hala przy ulicy Żeromskiego w Sosnowcu może być jesienią areną zmagań w zawodowych ligach siatkówki i koszykówki. Czy jednak sprosta wymogom licencyjnym?
Jesteś kibicem z Zagłębia? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Sosnowiecka hala to już wysłużony obiekt, który służy kibicom i sportowcom od 1968 roku. Obecnie na trybunach może usiąść około tysiąca osób. W przeszłości zdarzało się jednak, że sportowe widowiska oglądało na Żeromskiego znacznie więcej osób. Gdy o mistrzostwo Polski walczyli tutaj koszykarze Zagłębia, czy siatkarze Kazimierza-Płomienia Sosnowiec publika osiągała rekordowe 2,5-3 tysiące widzów na trybunach i wokół boiska.

Od kilku lat hala nie gości już imprez, które gromadzą nadkomplety fanów. Jesienią może jednak się to zmienić, bowiem to na Żeromskiego ma grać w ekstraklasie koszykarskie Zagłębie oraz MKS Banimex Będzin, który aplikuje do siatkarskiej Plus Ligi.

Hala była ostatnio weryfikowana przez przedstawiciela Polskiej Ligi Koszykówki, a opinie po jego pracy są skrajnie różne. Rafał Łysy, rzecznik Urzędu Miasta w Sosnowcu stwierdził na antenie TVP Katowice, że obiekt nie przeszedł pomyślnie weryfikacji, a Tomasz Służałek - człowiek, który stoi za reaktywacją klubu - odpowiada, że hala została oceniona pozytywnie. - Prawdą jest, że konieczne są kosmetyczne zmiany, ale nie są to wielkie wyzwania. Rzeczywiście tysiąc miejsc na trybunach to za mało. Zaproponowaliśmy jednak, że dostawimy około 600 krzesełek i spotkało się to z akceptacją. W ekstraklasie grają dziś klubu - z Radomia i Tarnobrzega, które również mają za małe jak na wymogi licencyjne hale, a jednak z ligi nikt ich nie wyrzuca. PLK właśnie zaprosiła do rozgrywek zespół z Kutna, który też gra w obiekcie na około tysiąc osób. To nie jest żaden problem. Konieczny jest natomiast zakup drugiej tablicy elektronicznej i zegarów odmierzających czas akcji - wylicza Służałek.

Teraz czas na weryfikację obiektu przez przedstawiciela Polskiej Ligi Siatkówki, co ma się stać jeszcze w maju. Początkowo MKS Banimex upierał się, że będzie grał w zawodowej lidze w szkolnej sali w Łagiszy. gdy jednak władze Plus Ligi kategorycznie sprzeciwiły się temu pomysłowi, to zagłębiowski klub skierował swoje kroki do Sosnowca.

Przy okazji pojawiła się też plotka, że Banimex zainwestuje w remont obiektu. Miałby m.in. zostać podniesiony dach i powiększone trybuny. - Rzeczywiście w mieście mówi się o remoncie hali. Wymianie poszycia dachu, czy montażu kolektorów słonecznych...Temat jest jednak na etapie rozeznania. Szacowania możliwości miasta, realizacji inwestycji ze środków unijnych. Nikt jednak nie mówi o podnoszeniu dachu i rozbudowie trybun. Jeżeli dojdzie do realizacji tego projektu, to będziemy się kierować przede wszystkim względami bezpieczeństwa - wyjaśnia Rafał Łydek, dyrektor sosnowieckiego MOSiR-u, który zarządza obiektem.

- Szkoda, że nie wszystkie plotki się sprawdzają, bo jednak rozbudowa tej hali przysłużyłaby się sportowi w Sosnowcu. Trzymam kciuki za Banimex. Za to, że im się powiedzie i zagrają w Plus Lidze. Dwa zawodowe kluby w jednej hali na pewno się pomieszczą. Najlepszy jest przykład Dąbrowy Górniczej, gdzie funkcjonują obok siebie siatkarski i koszykarski MKS. Jeżeli Banimex zainwestuje w ten obiekt, a za naszą sprawę hala też zmieni się na lepsze, to wszyscy na tym zyskamy - uważa Służałek.

ŚLĄSK.SPORT.PL ćwierka na Twitterze. Obserwujesz? >>

 

Zobacz także
  • Sosnowiec doczekał się występu Przemysława Mizgały
  • Trenerze Zagłębia Sosnowiec, niech pan nie idzie tą drogą! [KOMENTARZ]
  • Trener Zagłębia Sosnowiec pod wrażeniem. "Było widać, że na boisko wszedł piłkarz"