Ależ emocje w Hali Centrum! Zadecydowały rzuty wolne

Po trzymającym w napięciu do samego końca meczu, koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza pokonali u siebie Polpharmę Starogard Gdański.
Na ŚLĄSK.SPORT.PL piszemy także o siatkówce. Sprawdź na Facebooku >>

Gospodarze przez niemal cały mecz gonili drużynę z Kociewia, którą po raz pierwszy w tym sezonie prowadził trener Mariusz Karol. Wreszcie na pięć minut przed końcem do wyrównania (84:84) doprowadził bohater poprzedniego meczu tych zespołów, Myles McKay.

Amerykanin w Starogardzie Gdańskim skuteczną ostatnią akcją zapewnił zagłębiowskiemu beniaminkowi zwycięstwo. Teraz w jego rolę wcielił się 22-letni rozgrywający Marcin Piechowicz.

- Na zegarze 2,9 sekundy do końca. Wynik 92:93. Trener Wojciech Wieczorek wykorzystuje przerwę na żądanie. Długie trzy sekundy. Piłka wędruje pod kosz rywali. Sędziowie odgwizdują faul. Na linii rzutów wolnych staje Piechowicz. Pierwszy celny. Eksplozja radości oznacza przynajmniej dogrywkę. Drugi celny wolny sprawia, że MKS z piekła trafia do nieba! - opisuje wydarzenia z dramatycznej końcówki strona dąbrowskiego klubu.

MKS Dąbrowa Górnicza - Polpharma Starogard Gdański 94:93 (19:31, 19:16, 33:30, 23:16)

MKS: McKay 35 (5x3), Metelski 13, Pepper 11 (1), Piechowicz 8 (1), Zmarlak 2 oraz Brown 13 (3), Szymański 10, Małecki 2, Dziemba, Zieliński.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

Więcej o: