Sport.pl

Felieton: Okrzesik, Młynarczyk, Mazur... Warto pamiętać o odchodzących prezesach

Wypada żałować, że Janusz Okrzesik, twórca awansu Podbeskidzia do ekstraklasie, znalazł się na zupełnym piłkarskim aucie. Szkoda, że wzorem Tomasza Młynarczyka w Górniku Zabrze były szef Górali nie trafił na przykład do Rady Nadzorczej.
Okrzesik prezesem Podbeskidzia nie jest już ponad dwa miesiące. Od niedawna nie jest też szefem Towarzystwa Sportowego Podbeskidzie. Nie znalazło się dla niego miejsce nawet w Zarządzie TS. Mimo wcześniejszych pomysłów nie ma go także w Radzie Nadzorczej klubu.

Przypomnijmy co zrobił Okrzesik jako prezes przez ostatnie półtora roku. W 2009 roku w listopadzie przejął zespół, który zmierzał do spadku (Podbeskidzie było wtedy w tabeli na trzynastym miejscu). Postawił na trenera "bez nazwiska" i pozwolił mu pracować. Gdy kilka miesięcy później wszyscy niemal nawoływali do zmiany szkoleniowca, Okrzesik zaryzykował, dał szansę Robertowi Kasperczykowi, a ten odpłacił mu sukcesami. To były wspólne sukcesy ówczesnego prezesa i trenera - ogranie wielkiej Wisły, awans do półfinału Pucharu Polski i wreszcie historyczne wejście Górali do ekstraklasy. Okrzesik zbudował solidny klub ekstraklasowy - pracownicy regularnie otrzymują wypłatę, jest dobry dział marketingu, niezła organizacja.

Teraz prezes jest na zupełnym aucie. Nie ma z klubem nic wspólnego. Jest wykładowcą w dwóch bielskich uczelniach. Na mecze chodzi, bo Górale to klub bliski jego sercu.

Być może byłoby dobrym obyczajem "zagospodarowanie" odchodzącego szefa klubu, wciągnięcie choćby w struktury Rady Nadzorczej, w której obecnie zasiadają niekoniecznie sami piłkarscy spece. Aż się prosi wykorzystać doświadczenie, kontakty Okrzesika dla dalszej pomocy Podbeskidziu. Dobrym przykładem do naśladowania mogłaby być decyzja, która w minionym tygodniu zapadła w Zabrzu - tam odchodzący prezes Tomasz Młynarczyk natychmiast został wprowadzony do Rady Nadzorczej. Brawo za ten wybór, bo uważam, że Młynarczyk to rozsądna, kompetentna osoba. W Radzie Nadzorczej Górnika jest też już inny były szef zabrzańskiego klubu - Jędrzej Jędrych. I też bardzo dobrze. To on sprowadził Allianz do Zabrza, to on pomógł wejść do klubu firmie Budus. Dobry wybór. Żeby jednak nie słodzić władzom Zabrza za bardzo, warto jednak przypomnieć casus Łukasza Mazura. Jego wyautowano ze stanowiska prezesa klubu zupełnie i na zawsze. Zresztą w Bielsku-Białej swego czasu do Rady Nadzorczej trafił Jerzy Wolas, były szef Podbeskidzia.

A może lepiej by było, gdyby swoje krytyczne spojrzenie mógł przekazywać Radzie Nadzorczej, a nie jedynie czytelnikom bloga czy facebooka? Mazur i Okrzesik zrobili dla swoich klubów wiele dobrego. Uważam, że ich miejsce jest tam, gdzie są obecnie prezesi Wolas, Jędrych i Młynarczyk.

Więcej o: