Górnik Zabrze kontra Tomasz Hajto. Będzie ugoda!

Wreszcie widać koniec jednego z najdłuższych sporów w polskiej piłce. Według naszych informacji jeszcze w tym tygodniu spodziewana jest ugoda między Górnikiem Zabrze a Tomaszem Hajto.
Sprawa ciągnie się już ponad dwa i pół roku. Tomasz Hajto rozstał się z klubem z Górnikiem w grudniu 2008 roku, bo w składzie nie widział go już trener Henryk Kasperczak. Piłkarzowi wypłacono należne z kontraktu pieniądze, a on podpisał w zamian aneks, w którym zobowiązał się, że nie zagra w tym sezonie przeciw zabrzańskiej drużynie. Mimo to Hajto wystąpił w meczu z ŁKS-em, do którego przeszedł wiosną 2009 roku. Łodzianie wygrali tamten mecz i przyczynili się do degradacji zabrzan. Działacze Górnika oddali sprawę do sądu, domagając się od Hajty zwrotu wypłacony 100 tys. zł.

Sąd Okręgowy w Gliwicach zdecydował, że piłkarz powinien zwrócić pieniądze i wydał sądowy nakaz zapłaty. Hajto odwołał się od wyroku. Sąd Apelacyjny w Katowicach przyznał mu rację i odesłał zwaśnione strony pod jurysdykcję PZPN. Posiedzenie Piłkarskiego Sądu Polubownego odbyło się w kwietniu, rozprawa została jednak odroczona, bo adres Hajty... pozostawał nieznany.

W tym czasie w Górniku zmieniło się czterech prezesów. Pod koniec kadencji odwołanego kilka dni temu Tomasza Młynarczyka zapadła decyzja, by szukać w sprawie porozumienia. Klub i piłkarz mają dość włóczenia się po sądach.

Nasze informacje potwierdza Tomasz Hajto. - Górnik to klub bliski mojemu sercu. Nigdy nie zamierzałem działać na jego niekorzyść. Wspólnie wpadliśmy na pomysł, by się jednak dogadać. Pismo o ugodzie jest już w kancelarii mojego adwokata. Myślę, że jeszcze w tym tygodniu dojdzie do porozumienia - mówi "Gazecie" Hajto.

Ostatnia decyzja Sądu Polubownego przy PZPN, który zebrał się kiedy ustalono już adres piłkarza, była dla Hajty niekorzystna. Decyzją sądu zawodnik miałby zapłacić Górnikowi około 35 tysięcy zł. Taka decyzja jednocześnie oznaczała odrzucenie roszczeń zabrzan o zapłatę stu tysięcy złotych. W tej sytuacji obie strony postanowiły się dogadać. - Tomek nie powinien zagrać w tamtym meczu w barwach ŁKS-u. To fakt. Jednak przeprowadzać egzekucję pieniędzy piłkarzowi, dla którego Górnik jest ważnym symbolem, to szaleństwo. Stąd nasz pomysł o porozumieniu - mówi Tomasz Młynarczyk, który do niedawna był prezesem Górnika.

Ostatecznie Hajto nie będzie musiał Górnikowi wypłacać ani złotówki. W zamian będzie jednak uczestniczył w akcjach wizerunkowych i charytatywnych prowadzonych przez zabrzański klub. - Tomek przystał na tę propozycję. Zresztą on sam zadeklarował, że i bez tego zawsze chętnie wesprze Górnika - dodaje Tomasz Młynarczyk.

Były reprezentacyjny obrońca jest obecnie piłkarskim komentatorem telewizyjnym, prowadzi w Łodzi własną akademię futbolową oraz przygotowuje się do fachu trenera. Właśnie zdawał egzaminy na kursie trenerskim.

39-letni Hajto to jeden z najbardziej znanych polskich piłkarzy ostatniej dekady - wielokrotny reprezentant kraju, uczestnik mundialu w 2002 roku. W Górniku rozegrał 143 mecze, zdobył dziesięć goli (w tym jednego pamiętnego - z ponad połowy boiska w meczu z Polonią Bytom).

Specjalny dział Sport.pl - wszystko o Górniku Zabrze »